Okolice Wrocławia (Wrocław-Krzyżanowice-Strzeszów-Malin)

autor: ptacho | dodane: 16.04.2008, g. 01:18 | odsłon: 2285
ocena: (5.00/3)  
| Komentarze (5)
  | Mapa trasy
| Profil trasy
 
Miejsce startu: Wrocław - Pawłowice
Region geograficzny: Dolny Śląsk
Dystans: 52 km
Kategorie: Trekingowe , Rodzinne
Trudność: Łatwa

Znalazłem kilka przyjemnych miejsc w pobliżu Wrocławia. Zaczyna się na osiedlu Pawłowice na Północy Wrocławia nad nad niedużym jeziorkiem z boiskiem do plażówki i z miejscami na grilla.

Pawłowice - Krzyżanowice; (0 - 5 km.)

Ruszam żółtym szlakiem pieszym. Myślałem , że będzie tak samo przyjemny, jak odcinek, który już kiedyś przejechałem z Długołęki do Pawłowic, ale trochę się poprawiłem. Jad dojechałem trochę nierówną drogą do mostu nad Widawą koło Sołtysowic, szlak kazał mi skręcić w prawo wzdłuż rzeki. Nie dość , że trudno było znaleźć kierunek, to droga zaczynała się robić trochę nieprzejezdna - wysoka trawa, nierówności, kolczaste krzewy. Trochę zaczynałem żałować jadąc 10 km/h, ale 3 km. dalej w Krzyżanowicach znalazłem skrzyżowanie z zielonym szlakiem rowerowym w kierunku trzebnicy. Prowadził po asfalcie, więc postanowiłem nim pojechać i trochę odpocząć.

Krzyżanowice - Szewce; (5- 15 km.)

czytaj dalej
 

Zgodnie ze szlakiem w centrum Krzyżanowic skręciłem sobie w lewo. Jakość nawierzchni zaczęła się stopniowo pogarszać, ale natężenie ruchu zaczynało się zmniejszać, więc było dosyć przyjemnie. W Psarach trzeba było przejechać krajową 5-tkę i trochę poszukać mojego szlaku po drugiej stronie, ale się udało. Szymanowie należy skręcić na rozwidleniu w prawo. W tym miejscu znikają samochody, znikają ludzie, wjeżdżam na polną ścieżkę, przejeżdżam koło lotniska sportowego. Mozna pooglądać sobie startujące szybowce. Trzeba objeżdżać kałuże. Dojeżdżamy do wioski Szewce.

Szewce - strzeszów (15 - 21 km.)

Wiejska droga, trochę samochodów, ale nie za dużo i wygodnie się jedzie najpierw zielonym szlakiem, a po 3 km - skręt w prawo na czerwony.

Strzeszów - Pierwoszów (21 - 32km.);

Przejeżdżam na lewą stronę strumyka - Ława i następuje chwila przyjemności na idealnie płaskie drodze osiedlowej - o dziwo - bez samochodów. Ale zaraz - najbardziej popularna w okolicy - polna droga szutrowa i zabawa z kałużami. Zaczynają się malownicze wzgórza. Po 3 km. dojeżdżam do asfaltu i skręcam w prawo. Na szczęści prawie nie ma samochodów, ale trochę dziurawy ten asfalt. znowu dojeżdżam do drogi nr 5 i przejeżdżam na druga str. koło wsi Wysoki Kościół. Asfalt staje się gładki, zjeżdżam "z górki" i mozna sprawdzić osiągi roweru.

Pierwoszów - Malin (32 - 40 km.)

W Pierwoszowie przystanek przy sklepie - uzupełnianie mikroelementów. Ruszamy i zaraz skręcamy w prawo. Kończą się wiejskie drogi i zaczyna się Las Malin. Można przejechać cały las jadąc 5 km., ale mozna też sobie jeździć pół dnia. Mnóstwo ścieżek leśnych , trochę korzeni, trochę wybojów, jakaś sarna na drodze, albo zając. Dobre miejsce na majówkę.

Robi się już późno, więc trzeba wracać najkrótszą droga do Wrocławia. Zostało ok. 10 -12 km.. Najlepiej zielonym szlakiem do Kryniczna , Psarów, potem Krzyżanowice i do Wrocławia wjeżdżamy na Różankę ulicą Kamieńskiego. Ale mozna też drogą nr 5 - mało przyjemnie , ale za to szybko.

Tagi: wrocław okolice wrocławia pawłowice krzyżanowice malin strzeszów
 

Mapa trasy 'Okolice Wrocławia (Wrocław-Krzyżanowice-Strzeszów-Malin)'

 

Profil Trasy 'Okolice Wrocławia (Wrocław-Krzyżanowice-Strzeszów-Malin)'

Profil trasy został wygenerowany automatycznie ze śladu trasy.

Komentarze do 'Okolice Wrocławia (Wrocław-Krzyżanowice-Strzeszów-Malin)'

  • seba.w21 (14.09.2009, g. 18:01)

    Często jezdżę w tamtych okolicach. Naprawdę fajna trasa ;] Polecam :)

  • ptacho (28.02.2009, g. 22:45)

    Las w okolicach Malina jest swietny, bo nawet jak jest mokro, to woda spływa do takich dołów , które są na drodze i wystarczy je omijać, zeby nie jechać po błoicie. znacie jeszcze jakieś ciekawe trasy w pobliżu Wrocławia???

  • miko (27.02.2009, g. 21:38)

    Z lasu juz rzut beretem do wąwozów na Wzgórzach Trzebnickich. Ale tak jak wspomniał toomp wiosną masakra. Kto był na Bikemaratonie wie o czym mówie.

  • toomp (27.02.2009, g. 21:08)

    Czasami jeżdżę w tamtych okolicach i rzeczywiście fajne są tam trasy, ale nie polecam ich wczesną wiosną, a w szczególności Lasu Malin chyba, że ktoś lubi taplanie się w błotku.

  • andre (30.08.2008, g. 19:35)

    Super traska!

Napisz komentarz

, aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się.

 

Copyright 2008-2010 © Czas na rower. Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie M.Ziółkowska.