Nawigacja

Wczytywanie mapy i śladu GPX...

Do Zawichostu

Fajnie i przyjemnie do momentu przejazdu przez Wisłę i niestety powrót w stronę Sandomierza to ruch duży i bardzo duży. Do tego jeszcze miałem dość silny wiatr, jak to na rowerze bywa zawsze w oczy, Ale obiecałem sobie ,że jeszcze tam pojadę , przecież muszą być jakieś boczne drogi w przyzwoitym stanie. Druga rzecz mam tak blisko ze stalowej Woli , a jeszcze "Gór Pieprzowych " nie odwiedziłem.

Po drodze możemy odwiedzić wieś Borów - miejsce największej / najkrwawszej/ pacyfikacji w okresie II wojny światowej.

Zawichost to bardzo stare miasto , można poświęcić i jemu kilka chwil na spacer.

Sandomierza raczej nie trzeba reklamować .Jak nas zabiją to śledztwo przeprowadzi "Ojciec Mateusz"

Przeprawa promowa w Zawichoście to piątka od pieszego i rowerzysty.