Witam. To moja pierwsza trasa zamieszczona tutaj :) Start to moja rodzinna miejscowość Boleszczyn. Trasa w głównej mierze przebiega szutrem, leśnymi ścieżkami, częsciowo nawierzchnią asfaltową. Jej przebieg był uwarunkowany kilkoma aspektami: pogoda - pora roku, walory krajopoznawcze, ruch drogowy. Pora roku chyba obok ruchu drogowego miała największe znaczenie. Latem niektóre odcinki są doś trudne do przejechania ze względu na piach a przejażdżka drogą 478 -473 -72 z zapory na jeziorze do Uniejówa nie zawsze jest tak przyjemna - bezpieczna. Mróz a wcześniej opady deszczu i sniegu znacznie polepszyły warunki, nawierznchnia nie jest już piaszczysta. Walory krajobrazowe też nie są tu bez znaczenia. Z Łęgu Piekarskiego do zapory na jeziorze podróżujemy umocnieniami przeciwpowadziowymi rzeki. Mamy okazaję do podziwiania całego piękna rzeki: ptactwo, spiętrzenia. Całą długoś tamy możemy pokonać w bezpieczny sposób (ścieżka rowerowa jest odgrodzona od jezdni barierą ) następnie zjezdzam z drogi 478 i jadę w kierunku Księże Młyny (częściowo asflat) i kieruję się przez Borzewisko, Dominikowice do Uniejowa ( wjazd sciezka rowerowa). Krótki postój i znów wjeżdzam na "wały" Warty a z tąd do miejscowości Człopy, Czarny Las ( polecam w ciągu dnia) wracam do Bolesczyna zataczając pętlę :). Nie wyminiłem tutaj całej masy atrakcji czekających w samym Uniejowie: zamek, baseny termalne, Browar Wiatr, restauracje i wiele innych. Na uwage sasługuję również Siedlądków (kościółek , klify) Trasę można dowolnie modyfikować, sam odcinek Uniejów- Jezioro Jeziorsko możemy przejechać wałem wzdłuż rzeki (polecam).
Łódzkie rowerem: Sieradz, Uniejów, Poddębice
Zima wciąż się ociąga z nadejściem, na biegówki warunków brak, więc trudno rower odstawić w kąt. Dwa dni spędziłem na obalaniu...