Nawigacja

Rowerowy rekord w zjeździe z czynnego wulkanu

Aktywny wulkan Cerro Negro w Nikaragui wiosną 2011 stał się miejscem wyjątkowego wydarzenia. Marcus Stöckl zjechał ze stoku wulkanu na seryjnym rowerze górskim, ustanawiając w ten sposób nowy, nieoficjalny rekord świata na nawierzchni szutrowej. Austriak osiągnął prędkość 164.95 km/h i tym samym pobił wynik sprzed dziewięciu lat Francuza Erica Barone.

Marcus pokonał 550 metrową trasę, zjeżdżając z samego wierzchołka na dół najmłodszego aktywnego wulkanu w Ameryce Środkowej.

„Nawierzchnia wulkanu przypominała mi jazdę po pochylonej 45 stopni w dół, piaszczystej plaży. Dopiero, gdy osiągnąłem szybszą prędkość, mogłem utrzymać równowagę.” – powiedział Stöckl.

.

Nowy rekordzista świata nazywany jest Herkulesem ze względu na swoją atletyczną budowę ciała, 190 cm wzrostu i 103 kg wagi. Rekord z Cerro Negro nie jest pierwszym w zawodowym dorobku Stöckla, już w 2007 ustanowił on w Chile najlepszy wynik na świecie w zjeździe po śniegu – 210,4 km/h.

Historia zaczęła się dziewięć lat temu, kiedy to Eric Barone serią zjazdów z Czarnej Góry ustanowił rekord świata. Ten największy życiowy sukces okupił jednak poważnym wypadkiem na stoku, który zmusił go do zakończenia kariery. W tym roku Barone powrócił na wulkan, tym razem jako wsparcie dla Markusa Stöckla.

Zegarki sportowe W. Kruk