Korzystając z pięknej pogody postanowiłem pojechać do Sobótki pierwszy raz w tym sezonie. Lekko zmodyfikowałem trasę, zahaczając o Rogów Sobócki, czego już nie powtórzę bo ruch na dojeździe do Rogowa jest ogromny. Gdzie się dało wracałem innym wariantem trasy niż w odwrotnym kierunku. Ogólnie, miło spędzony dzionek z małą hipoglikemią na koniec, ale mała pepsi i snickers szybko się z tym uporały ;)
Wrocław-Jordanów-Wrocław (Pętla 80 km)
Kolejna wariacja pętlowej trasy w okolice masywu Ślęży, tym razem przez Jordanów. Przyjemna szosowa przejażdżka bocznymi trasami. Przyjemna widokowo, dość...