Moja trasa relaksowo-treningowa, chociaż nie lubię słowa trening. Wolę jazdę dla relaksu i czystej przyjemności pokonywania kilometrów i ewentualnie słuchania koncertu „Pulse” Pink Floyd podczas jazdy. Dobra tylko na niedzielę i już wkrótce nie będzie aktualna bo powstanie S17 na odcinku do Piask, muszę znaleźć inną alternatywną drogę do Pawłowa na kawę.
Pierwsze lądowanie!
Wypad co tygodniowy do Dysa z "dostawą" a w kursie powrotnym dwie sakwy jabłek. A że pogoda akurat na dalszą przejażdżkę i ja odpowiednio ubrany to...