Rajza po lublinieckich lasach. Po drodze odwiedzonych kilka zalewów i zatopiona kopalnia. Jechało się miło i przyjemnie jak to zresztą w lublinieckich lasach.
Przez lasy lublinieckie, zaletą w letnią pogodę to, że można pomoczyć nogi na Zielonej albo Chechle Ciekawostka - korek rowerowy pomiędzy Świerklańcem a...