Nawigacja

Trasa bikemaratonu we Wrocławiu cz. 2

Okolice Ramiszowa - początek trasy
Okolice Ramiszowa - początek trasy

Pawłowice - Ramiszów (4- 8km.)

Jak już wyjedziemy z Pawłowic uliczką osiedlową, wjeżdżamy na dosyć wygodną drogę polną. Potem droga biegnie wzdłuż lasu, pogarsza się i zwęża. W Ramiszowie jedziemy chwilę wiejską ulicą w kierunku lasu

Ramiszów-Bukowina; (8 - 13 km.)

Wieżdżamy w podmokły las. Może tam być wiele niespodzianek: połamane konary, błotne bajora. Po 2-3 km. wyjeżdżamy z lasu na polną ścieżką.

Bukowina - Tokary; (13 - 18 km.)

W Bukowinie wjeżdżamy na kilkaset metrów na asfalt, następnie koło rozdzielni elektrycznej skręcamy na ścieżkę polną - wąską i trochę dziurawą.

Tokary - Godzieszowa; (18 - 20km.)

W Tokarach wjeżdżamy na asfalt i jedziemy. Pół kilometra dalej zaczyna się droga szutrowa i przechodzi w polną ścieżkę.

Godzieszowa - Taczów Mały; (20 - 27 km.)

Przejeżdżamy wioskę Godzieszowa i zaczynamy podjeżdżać nasą ścieżką na niewielkie wzgórza. Nie są to trudne odcinki, ale jak popada deszcz, to będzie można poślizgać się po błocie. Blisko Godzieszowa wjeźdżamy na chwilę na asfalt a zaraz wracamy spowrotem nawąskie, nierówne, błotniste dukty.

Taczów Mały - Brochocin; (27- 29 km.)

Nawierzchnia trochę się poprawia, ale niewiele.

Brochocin - Raszów; (29 - 31 km.)

Wyjeżdzamy szutrową drogą i wspinamy się po błocie na niewielkie wzniesienie. Robimu małą pętlę wokół wioski i jesteśmy w połowie drogi dystansu MEGA.

Raszów - Pierwoszów; (31 - 38 km.)

Cały czas jedziemy błotnistymi lub szutrowymi ścieżkami. Przejeżdżamy spowrotem przez Brochocin. Potem trafiamy na "kocie łby" w okolicy Machnic. Dopiero w okolicy wysokiego Kościoła wpadamy na asfaltową drogę o idealnie gładkiej nawierzchni i dojeżdzamy do wsi Pierwoszów.

Pierwoszów -Siedlec; (38 -50 km.)

Na skrzyżówaniu w Pierwoszowie skręcamy w boczną drogę i dojeżdżamy do lasu Malińskiego. W lesie jedziemu ok10 km. dosyć wygodnymi ścieżkami, ale trzeba uważać, bo co chwila są doły wypełnione wodą.

Siedlec - Pawłowice; (50- 57 km.)

W Miasteczku Siedlec znowu wpadamy na szybki odcinek drogi asfaltowej (ok 1 km.), wieżdżamy w pole i zaraz znowu przecinamy asfalt koło rozdzielni energetycznej. W Ramiszowie znowu wjeżdżamy na kawałek asfaltu i zaraz ostro skręcamy w polną drogę. Zbliżając się do Wrocławia jedziemy wzdłóż śmierdzącego rowu melioracyjnego , przejeżdżamy przez dzikie wysypisko śmieci, ale w końcu dojeżdżamy do osiedla Pawłowice.

Pawłowice - Kłokoczyce; (57 - ok. 60km)

Wjeżdząmy przez osiedle domków jednorodzinnych na uroczą aleję Starodębową , która zmienia się nagle w dziurawą ulicę szutrową, a póżniej w polną ścieżkę. W Kłokoczycach przejeżdżamy przez mostek i wpadamy na ostatni asfaltowy odcinek (ok. 2 km.) i sprint do mety