Trasę zacząłem spod hotelu Motyl po czym ul. Zielenieckiego w górę do Jakubik. Do tej pory było w miarę gładko, bo po asfalcie. W Jakubiku zjechałem w prawo na żółty szlak i tu juz nie było tak wesoło. po wcześniejszych obfitych opadach ziemia i szlak były nasączone wodą i miejscami bardzo grząskie. Zdarzały się kałuże, pozornie niegroźne, które po wjechaniu zakrywały prawie połowę 28" koła :D Po zdobyciu szczytu pojechałem dalej żółtym, co doprowadziło mnie stromym zjazdem do drogi asfaltowej. Nie znając terenu na czuja skierowałem się w lewo szukając wjazdu na Górę Parkową. Po dotarciu do zakrętów i spojrzeniu na mapę, zorientowałem się, że nie tędy droga i zawróciłem w kierunku Krynicy. Dalej już prosto i przyjemnie w dół asfaltem, w lewo na betonowy podjazd na Parkową. Na szczycie spotkanie z Jeleniami, kilka fotek i zjazd ścieżką przez park do miasta, po czym podjazd ulicami pod hotel.
Pętla ze startem i metą w Krynicy
Spokojna trasa do codziennych przejażdżek, z jednym kilkusetmetrowym podjazdem. W Tyliczu można skręcić do rynku, a na Bulwarach Dietla w Krynicy można udać...