Zgadzam się z Lancerem .Sezon trwa dalej. Wyruszyłem tym razem w Puszczę Sandomierską i nie da się ominąć miejsc o smutnej historii. Po za tym jedziemy lasem co prawda są to po części drogi powiatowe lub gminne ,ale lasem ,jedyny odcinek /dłuższy/ pozbawiony drzew to powrót od Przędzela do Stalowej Woli.
A tak to asfalt w lasach również.
Płasko jak przystało na tę okolice i bardzo przyjemnie, nawet teraz w styczniu.