Wpadliśmy w góry i to dosłownie. Fajnie się jeździ stosując się zjazd-podjazd. Przyroda też stanęła na podobnej wysokiej wysokości. Nie wyobrażam sobie tylko jazdy w sezonie kiedy tłumy turystów uniemożliwiają swobodną jazdę. Jak nie ma zbyt wielu turystów to spokojnie rowerkiem na Wieżycę można wjechać.
27.IV.2o13 r. Drugi dzień podróży
Kręciliśmy bo nie znaliśmy terenu, a drogowskazów było mniej niż zwykle. Pocieszeniem jest to, że o nadrabianej trasie kapnąłem się dopiero przy rysowaniu...