Trening przed wyjazdem niedzielnym na Św. Krzyż czyli miało nie być łatwo.
Wiatr przeszkadzał mi w jeździe ale co cię nie zabije to cię wzmocni...mam nadzieję że mnie wzmocnił hahaha ....bo żyję
Nuny bolą i nadgarstki po podjeździe pod Występę i bajpasami...tylko szkoda że tylko dwie proste długości zrobiłam. Następnym razem obiecuję sobie że zrobię więcej prostych