Nawigacja

Wczytywanie mapy i śladu GPX...

Przez miast trzy???

Od dawna mialem taki  plan  , żeby w ciagu  jednego  dnia objechać  Rzeszów  - Łańcut i Leżajsk. Udało  się  wyszło  nieco  ponad 190 km.

w planach  była lekko  inna trasa  , ale  i  tak  było  fajnie . Jedna guma w  Rzeszowie , troszeczkę problemów   z zakupem nowej  dętki  , po  za tym spokojnie . Na krajówce  z Rzeszowa  do Łańcuta dość spory ruch  , w miarę szerokie pobocze jednak  pozwala spokojnie jechać.

Łańcut  to  obowiązkowe zdjęcia zamku i  parku i  dalej  w stronę Leżajska troszeczke dałem się ponieść Green Velo,  na kolana nie rzuca. Pominąłem dworek  w Julinie  /nadal  nieczynny/ . Rynek  w Leżajsku  nadal rozkopany . Zapiekanka  na obiad w barze Dworcowym w Leżajsku  -polecam /zapiekanka z dodatkami/. Piwa nie piłem !!!  W drodze do  Rzeszowa odwiedziłem mieisce w Turzy gdzie Rosjanie wymordowali  kilkuset  polaków  i nie tylko  naszych , z resztą  o Turzy  się mówi "Mały Katyń"