Wrocław - trasa Bike Maratonu 2009
Dystans: 55.5 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
W tym roku trasa wrocławskiego bike maratonu tak jak przed rokiem rusza z kąpieliska Kłokoczyce. Zaczyna się kilometrowym odcinkiem po asfalcie, następnie skreca się w prawon a dziurawą uliczkę szutrową prowadzącą w Kierunku Pawłowic. Przez Osiedle Pawłowice przejeżdza się ul. Starodębową (szeroka droga asfaltowa) do skrzyżowania z ul. Pawłowicką, gdzie skręca się w lewo. Kilometr dalej kończą siezabudowania i zaczyna sie bardzo nierówna polna ścieżka skrecająca przed lasem w lewo w kierunku Ramiszowa, a w ramiszowie skręca sięw prawo na równie dziurawą drogę prowadzacą spowrotem do lasu. Po deszczu bardzo długo utrzymuje się grzązka, bagnista nawierzchnia. Po wyjeździe z lasu skręca sie w pierwszą ścieżkę w lewo w stronę Bukowiny. Ten odcinek jest to ścieżka polna (double track) bardzo nierówna, niektóre dziury zasypane cegłami, a po bokach rosną kolczaste krzewy utrudniające jazdę.
W Bukowinie skręca się w lewo i jedzie się500 m. asfaltem, a następnie wraca się na polną ścieżkę w kierunku miejscowości Tokary. Tam nie ma już kolczastych zarośli, ale za to są głębokie koleiny rozjeżdżone przez samochody terenowe.
Gdzy wjezdza sięna asfalt w lewo skręca dystans MINI w kierunku Siedlca, a trasa na dystansie MEGA prowadzi po łuku w prawo. Zaraz za zakrętem zjeżdża się na drogę z płyt betonowych, z której 300 m. dalej zjeżdża się w prawo znowu na polną ścieżkę, przejeźdża siękoło szkółki leśnej i zaraz za nię jest zakręt w lewo. 500 m. dalej przekracza się drogę asfaltową i dalej znowu polna ściezka (trochę szersza, ok. 3m.). Trasa skręca w najbliższą ścieżkę po prawej stronie i zaczyna sie lekki podjazd utrudniony nierównymi koleinami. Obok na polu sa wyjeżdżone ślady, ale jest bardziej grząsko, więc radzę podjeżdżać główną ścieżką między drzewami. Jednak za szczytem wzniesienia ściezka robi sięmało przejezdna i dalej bardziej opłaca się jechac polem. Tutaj czesto można spotkać stadko saren. Jeszcze jedno wzniesienie i wjeżdza się na szosę, którą jedzie się 500m. w dół, a przed skrzyżowaniem skręca się bardzo ostro w lewo na wiejską uliczkę i znowu niewielki podjazd. W miejscu gdzie kończy się zjazd ze wzgórza (uwaga na głębokie koleiny) dojeżdża się do ścieżki bardzo mocno rozrytej przez samochody enduro i znowu podjazd a za chwilę szybki zjazd leśnym wąwozem do Taczowa. Parę metrów przed głównym skrzyżowaniem we wjosce skreca sięw lewo (polna ściezka). Na skrzyżowaniu ścieżek skręca się w prawo i zaraz dojeżdża się do szosy. Na skrzyżowaniu skręcasię w lewo, przejeżdża się koło dworca PKP i zaczyna sie200m. podjazdu po asfalcie, następnie dość szybki zjazd, a na dole w wiosce Brochocin skręca się w prawo w wjejską szutrową uliczkę wjeżdżającą w las. Zaraz za starym wjaduktem kolejowy i podjeżdza się się 200 m. po trochę grząskiej i nierównej nawierzchni. Kilkaset metrów trasa skreca w lewo. W tym miejscu zaczyna siekilkukilometrowa pętla grzązkimi ściezkami z wielkimi koleinamy rozjeżdżaonymi przez samochody enduro. Jeśli bedzie padać, to mogę być problemy z przejechaniem niektórych fragmentów. Trasa znowu wraca do Brochocina i wjejską uliczką jedzie się do Machnic (nadal koleiny). W machnicach- krótki odcinek po "kocich łbach" i ostry zakręt w lewo szutrem lekko pod górkę. 2 km dalej wjexda się na szosę z Wysokiego Koscioła do Pierwoszowa (bardzo gładki asfalt). W Pierwoszowie skręca się w prawo i wąską ścieżką dojeżdża się do lasu. Dalej jest trochę piasku na trasie, ale chwilę póżniej jedzie sie lepiej utwardzoną leśną ścieżką w stronę Malina. W miejscu, gdzie widać już pierwsze zabudowania jest skrzyżowanie ścieżek, gdzie skręca się ostro w lewo i wraca się do lasu. zaczynają się głebokie doły, gdzie zawsze można znaleźć trochę wody i błota (nawet po tygodniu suszy). Z lasu wyjezdza się przed Siedlcem na szosę.
W tym miejscu trasa łączy sięz dystansem MINI. Za miastem jest kilkaset metrów odpoczynku, bo szosa prowadzi po łuku lekkow dół, a gdy zaczyna siępodjazd zjeżdża się z niej w lewo na polną ścieżkę. 50 m. za nasypem kolejowym (w stanie rozbiórki) skręca się w prawo i dojeżdża się ponownie do drogi i skręca sie w lewo. 100 m. dalej za ROZDZIELNIĄ ENERGETYCZNĄ skręca sięw prawo i jedzie siekilkaset metrów po płytach betonowych. Jak kończą się płyty, to zaczynają sierozjeżdżone koleiny. Po dojechaniu do grobli skreca się w prawo, a 100 m. dalej- w lewo, lekko pod górkę. Ściezki w tym miejscu są w nierówne i dość nieprzyjemne. Za wzgórzem wjeżdża się na szosę w kierunku Ramiszowa, przejeżdża się przez wioskę i jedzie sie prosto aż do miejsca, gdzie prowadzone są wykopy pod projektowaną obwodnicę autostradową. Parę metrów przed wykopami trasa skręca w lewo i przecina projektowaną autostradę. Dalej jedzie się 2-3 km. brzydkimi polnym ścieżkami. Po drodze przejeżdża sieprzez kilka dzikich wysypisk śmieci, aż dojedzie siedo dziurawej drogi w okolicy Pawłowic. Większą cześc tego odcinka trzeba bedzie przejechać na stojąco, bo amortyzatory mogą nie wystarczyć. Jak już przejedziemy przez drewniany mostek bedzie wjadomo, że zbliża sięfinisz. Teraz dobrze jest "przykleić" się do jakiejść szybkiej grupki, żeby kilometr po szosie przejechać oszczędzając energię, aby móc zaatakować na ostatnich metrach przed kąpieliskiem Kłokoczyce.