Trening MTB
Trening MTB po okolicy Pogoda idealna na trening, temp 17,5 delikatny wietrzyk : w lesie niewyczuwalny :) Nuny bolą i to najważniejsze
Przeglądaj wpisy dla wybranej kategorii.
Trening MTB po okolicy Pogoda idealna na trening, temp 17,5 delikatny wietrzyk : w lesie niewyczuwalny :) Nuny bolą i to najważniejsze
Cieszę się że drugi i ostatni bo trzeciego powrotu w tym tygodniu już chyba na Dostawczaku z Kielc bym nie przeżyła ;D Najbardziej cieszę się że wyniki...
Krótki trening po pracy. Większość dystansu wiatr utrudniał mocne pedałowanie. Kilka podjazdów czyli trening uznaję za udany:)
Za daleko jak na pierwszy raz KROSSEM. Sporo podjazdów i wiat wiejący w twarz. Kilkanaście km od domu już nie miałam siły jechać :( Nuny bolą ale to dobrze...
Do pracy przez Kościelne bo piękna pogoda mimo że luty. A przecież powinien leżeć śnieg i mróz szczypać w uszy. Oby tak nie było w marcu czyli mróz i śnieg :(
Po pracy pojechałam do mamy . W okolicy zalewu w Mostkach musiałam zejść na chwilę z roweru aby poprowadzić bo był lód a reszta drogi to już suchy asfalt był
Trochę późno wyjechałam bo było już po 16-tej.ale lepiej później niż wcale. Dobrze się jechało ,gdyby nie jeden incydent. W połowie drogi zostałam ochlapana...
To nie jest normalna pogoda jak na grudzień. Ciepłe słońce i taki sam wiaterek, 8 stopni na termometrze oczywiście na plusie . Skorzystałam z tak ciepłej...
Znów wyjechałam późno z domu bo po 14-tej. Pokrążyłam trochę po okolicy. Po 16-tej zaczęła już dosyć szybko spadać temp. W Bliżynie sięgnęła 1,5 stop. Dobrze...
Nie wiem czy to przez wiatr czy przez pusty żołądek, po 20-tu km opadłam z sił :( Przez chwilę zwątpiłam w moją dalszą jazdę ale pomyślałam że może wpadnę do...
Kolejna cieplutka , jesienna niedziela. Aż grzechem byłoby siedzieć w domu :) Pojechałam m.in szutrówką przez Świnią Górę do Zagnańska. Pięknie jest w lesie...
Starałam się jechać jak najwięcej bocznymi odcinkami z dala od wielkiego ruchu ale wiadomo ...nie zawsze się da a zwłaszcza jak się robi długie dystanse. Z...
Mała pętelka po pracy na rozruszanie mięśni. Coś jest nie tak ...noga nie podaje :( Wiatr w gębę a może zmęczenie sezonem ? :)
Piękna trasa przez kompleks lasów Suchedniowskich z Kielc do Skarżyska-Kam. Po drodze kilka atrakcji. Na początku kamieniołom Zachełmie, gdzie znaleziono...
Lekki trening szosowy na KROSSIE. Mało męczący podjazd w kierunku Świniej Góry. 7 km szutrów i asfaltem prosto do pracy. Aby nie było zbyt płasko powrót do...
Dość łatwa trasa z Kielc do Skarżyska, omijająca główne drogi. Biegnie przez boczne wioski, dużo wzdłuż torów. Przed Skarżyskiem las i zalew Rejowski.
Typowy rekreacyjny wyjazd . Bez spinania, bez niepotrzebnego wysiłku. Czas na zdjęcia i podziwianie widoków. Szydłowiec, Chlewiska ,Niekłań,Samsonów, Świnia...
Znów pogoda popsuła mi plany. Miałam ochotę przejechać setkę ,niestety ucieczka przed burzą była ważniejsza. Z licznika wyszło mi 88,55 i... dotarłam do domu...
Rano do pracy na 8-mą a potem prosto z pracy w teren. Dużo tego nie było bo z 90-ciu km tylko 10 udało mi się wykręcić po wertepach :) Po 17-tu km w...
W planach dzisiaj miałam 200km czyli atak na rekord. Niestety wczoraj dowiedziałam się ,że mam przyjść w niedzielę do pracy więc tylko ok 100 :( Przez 90%...
Niestety Matka Natura nie pozwoliła mi dzisiaj pojeździć. Grzmoty i błyskawice zmusiły mnie do szybkiego powrotu do domu :(
Wyjechałam z domu po 20-tej . Jadąc w kierunku Baranowskiej G. już było ciemno. Ile mogłam tyle pozakładałam odblasków i włączyłam migających światełek aby...
Druga setka w tym roku-licznik mój wskazał 101.06 i dlatego taki opis :) Po pracy mała pętla . Niestety klasztoru na Św. Krzyżu dzisiaj nie ujrzałam. Otulony...
Mały trening szosowy z delikatną nutką szutru w drodze do pracy. Nogi trochę bolą ale to dobry znak. Dystans z licznika 64,37
Krótki trening przed niedzielnym maratonem w Daleszycach. Zaliczyłam wszystkie większe podjazdy asfaltowe w mieście czuję że to za mało. Do Sandomierza...
Z licznika wyszło mi 70,20 i tego się trzymam. Trening przed niedzielnym pierwszym maratonem tego sezonu zaliczony. Średnia nie szał ale będzie lepiej :D
Nie będę opisywała co ,gdzie można zobaczyć lub zwiedzić . Zrobiłam sobie pętlę treningową na KROSSIE po szosie ,tak po obiedzie :) Mój dystans z licznika...
W końcu aura pozwoliła mi zrobić pierwszą setkę w tym roku. Napoje izotoniczne w bidony,kilka batonów muesli do kieszonek i w drogę. Łatwo nie było. Samo...
Trzeci i coraz dłuższy trening na KROSSIE. Coraz lepiej mi idzie,chociaż z drugiej strony mam wrażenie że stawy,kości i ścięgna mam jakieś takie sztywne....
Ranek przywitał nas pięknym słońcem, więc coś musiałam z tym zrobić. Przed pracą i po ,poszwendałam się trochę po mieście. Wiosno trwaj dalej :)