Jesień to dobry czas na posezonowe wycieczki rowerowe. Na szlakach jest już luźniej, a w nogach wciąż drzemie siła do pokonywania solidnych podjazdów. Natura zwalnia więc i my możemy wrzucić lżejszy bieg po intensywnym sezonie. Jesień w górach zachwyca pięknem, pozwalając chłonąć widoki bez zbędnego pośpiechu.
Jednym z takim miejsc, które warto odwiedzić jest Masyw Śnieżnika. Wznosi się tu szczyt o wysokości 1425 m n.p.m. o tej samej nazwie oraz Czarna Góra (1205 m n.p.m.), znana przede wszystkim z tras zjazdowych. Obszar ten jest także częścią systemu Singletrack Glacensis.
Za miejsce startu wybraliśmy tym razem urokliwe Międzygórze. Ta pętla stanowi alternatywę do innej trasy rozpoczynającej się w Stroniu Śląskim (Wjazd na Śnieżnik ze Stronia Śląskiego i powrót przez Czarną Górę).
Uphill na Śnieżnik

W Międzygórzu parę lat temu organizowany był Śnieżnik Challenge. Postanowiliśmy sprawdzić tą archiwalną trasę, która stawiała dobre wyzwanie na początek, niemal 1000 metrów przewyższenia. Czego można się spodziewać? Jest dokładnie jak pisał organizator uphillu: będą momenty łatwiejsze, będą momenty na odpoczynek, ale będą też solidne podjazdy po leśnych szlakach i ścieżkach o nachyleniu ponad 20% - nudno nie będzie
.
Te kilkanaście kilometrów biegnie mało uczęszczanymi szlakami aż do schroniska pod Śnieżnikiem. Zaczyna się stromym asfaltem, by dalej przejść w szuter. Gdy wjedziemy na Czarną Drogę biegnącą wzdłuż strumyka napotkamy przynajmniej dwa miejsca, gdzie strumyk przecina ścieżkę i tam trzeba przenieść rower po głazach. Dalej będzie trochę kamieni i bardziej stromo. Za to nie spotkaliśmy na tej drodze ani jednego turysty. Dojedziemy tą drogą aż do schroniska. Z kolei finalny odcinek do wieży widokowej jest już bardzo popularny wśród turystów.

Czy można wjechać na sam szczyt? Zakazów na szlaku nie było, za to sam podjazd jest dość wymagający fizycznie. Jeśli nie ma tłoku można próbować.
Wymagająca runda pod Śnieżnikiem
Ze schroniska pod Śnieżnikiem można pojechać krótką techniczną rundę po części znaną z czeskiego maratonu Prima Cup. Wjeżdżamy na E3 Niebieski Szlak Szklarska Poręba – Pasterka i możemy cieszyć się zabawą na wąskiej, pełnej korzeni ścieżce, która potem przejdzie w kamienisty, wymagający zjazd. Dołączymy do Drogi nad Lejami i dalej dołączymy do Szlaku Liczyrzepy ER-2, który z powrotem doprowadzi nas pod Śnieżnik.
Dojazd na Czarną Górę przez Żmijowiec
Możemy też od razu wjechać na Główny Szlak Sudecki, który przez Żmijowiec (1153 m n.p.m.) prowadzi nas do Żmijowej Polany. Tu wyrasta krótka ścianka, która z kolei pozwoli nam znaleźć się na górnej stacji wyciągu na Czarnej Górze, czyli w miejscu, gdzie zaczynają się wszystkie zjazdy.

Single: Milky Way i Glacensis do Międzygórza
Na jesienną wycieczkę idealnie pasuje Milky Way, najłatwiejszy i pozwalający złapać flow. Nie zjeżdżamy do samego końca, ale do momentu, gdzie złączmy się z singlem Glacensis: Stronie Czerwona. Tym z kolei dojedziemy do Przełęczy Puchaczówka, gdzie zaczyna się: Międzygórze Czerwona 1. Tym dojedziemy do Parkingu i szosy, skąd można wrócić na miejsce startu.