edytuj
Takie moje przemyslenia
Kategoria: Rower w mieście
Nastał piękny dzień, z uwagi na jego położenie w tygodniu - piątek, okazuje się ostatnim dniem intensywnej pracy. Niestety jednak kalendarz w dniu dzisiejszym wskazuje 13. A jak każdemu wiadomo "13 piątek" jest siedliskiem pecha i nieszczęść wszelakich. Jednak ja chcą się ustrzec przed takowymi zjawiskami, podjąłem wyzwanie. Dzień rozpocząłem od przejazdu na maszynie - rower, do pracy. A że nie lubię na sucho jeździć, to sobie zapuściłem muzykę. Dość intensywną. Otóż jechałem razem z Rammsteinem. Muza z jednej strony super do jazdy na rowerze z drugiej bym jej nie polecał. Z uwagi...