Wrocław - Uraz - Oborniki Śląskie - Trzebnica - Wrocław 02.05.2020
Dystans: 74.69 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Łatwa
Majówkowa trasa na północ od Wrocławia. Start i meta na parkingu sklepu E. Leclerc przy mostach Trzebnickich. Kierujemy się na drugą stronę rzeki i w lewo jedziemy wałem mijając mosty Osobowicki, Millenijny oraz Rędziński. Za tym ostatnim kończy się wał i przez chwilę jedziemy po starej kostce brukowej, by po kilkuset metrach wjechać do lasu Rędzińskiego. Tam ponownie zaczyna się wał, który skręca w prawo i biegnie wzdłuż rzeki Widawa. Dojeżdżamy do drogi 342, skręcamy w lewo przez most nad Widawą i ponownie w lewo przez przejazd kolejowy. Tu przez fragment nieużytków dostajemy się na elegancki wał (niestety na wał nie ma wygodnego wjazdu, prowadziliśmy rowery wchodząc po schodkach) i kontynuujemy nim naszą przygodę. Za Paniowicami wał łączy się z drogą i od tej pory jedziemy już asfaltem w kierunku Urazu. Po drodze mijamy Kotowice i Raków. W samym Urazie podjeżdżamy od strony Odry pod ruiny zamku książąt wrocławskich, obecnie będący w prywatnych rękach. Dalej wracamy do drogi głównej i skręcamy w ulicę 3 maja. Jadąc cały czas asfaltową nawierzchnią mijamy Lubnów, Nowosielce i docieramy do Obornik Śląskich. Tam przejeżdżamy przez przejazd kolejowy, dalej Trzebnicką i Górną obok dawnego sanatorium „Szarotka”, a następnie pod górę Prusicką w stronę Kuraszkowa. Krótki podjazd, a następnie krótki zjazd i jesteśmy w Kuraszkowie, gdzie skręcamy w prawo w ulicę Jesionową. Po drodze mijamy bardzo ładny budynek Akademii Kuraszków. Wejścia do okraszonego pięknymi malowidłami herbów i husarza budynku strzegą sporych rozmiarów drewniane rzeźby wojowników. Warto zobaczyć to miejsce. Jesionowa zmienia się w drogę polną otoczoną po obu stronach wzgórzami pełnymi pięknie kwitnącego żółtego rzepaku, będącego ozdobą okolicy. Na pierwszym rozdrożu skręcamy w lewo. Kontynuujemy polną drogą w górę, a następnie w dół aż dojeżdżamy do ulicy, gdzie skręcamy w prawo (my w tym miejscu źle skręciliśmy, gdyż pojechaliśmy w lewo do Piekar, by po chwili się cofnąć na szlak Korony Kocich Gór). Kontynuujemy podróż drogą pod górę, na pierwszym rozdrożu skręcamy w lewo na Przecławice. Czeka nas kilka podjazdów i zjazdów. Przejeżdżamy kolejno przez Przecławice, Rzepotowice i Malczów, a następnie wjeżdżamy na drogę wojewódzką 340 (niestety z całkiem intensywnym ruchem samochodowym), którą zjeżdżamy do Trzebnicy. Odcinek od Obornik Śląskich do Trzebnicy stanowi część szlaku Korony Kocich Gór. W Trzebnicy kierujemy się nad stawy i stamtąd ścieżką rowerową wzdłuż Armii Krajowej i dalej Wrocławskiej do wylotu z miasta. Przez krótki fragment jazdy szosą od Będkowa dojeżdżamy do ścieżki rowerowej pod Wysokim Kościołem i zjeżdżamy w stronę Wrocławia. Ścieżka rowerowa kończy się w Psarach i pojawia się ponownie po kilkuset metrach tuż przed mostem nad Widawą. Przejeżdżamy przez most, ulicę i jedziemy południowym wałem nad Widawą. Wał doprowadza nas do ul. Kamieńskiego, którą kontynuujemy podróż. Mniej więcej na wysokości szpitala pojawia się ścieżka rowerowa. Z Kamieńskiego skręcamy w lewo w Wincentego Pola, a następnie w Romanowskiego. Ścieżką rowerową kierując się cały czas na południe dojeżdżamy do Mostów Trzebnickich i miejsca naszego startu.
Malownicza trasa w większości prowadzi wałami i drogami o małym natężeniu ruchu. Po drodze mijamy mnóstwo pól, na których kwitnie na żółto majowy rzepak. Z trzebnickich wzgórz roztacza się piękny widok na okolicę. Podczas zjazdu z Wysokiego Kościoła w kierunku Wrocławia widać panoramę miasta, a w tle bardzo wyraźnie odcinające się góry. Powietrze tego dnia było przejrzyste i mieliśmy doskonałą widoczność. Widok zdecydowanie warty polecenia.