Węgierska Górka- Koniaków Cesarskim Traktem
Dystans: 37.66 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Bardzo widowiskowa trasa szosowa, w sam raz na początek wiosny!
W pierwszy słoneczny dzień po dwóch tygodniach deszczu i zimna warto wybrać się na jakąś ciekawą, górską przejażdżkę rowerową. Narazie pozostaje tylko jazda po szosie, ponieważ leży jeszcze trochę śniegu w górach.
Zwiedzanie Beskidu Żywieckiego proponuję rozpocząć w Węgierskiej Górce po porannej kawie z ciastkiem francuskim. Po przeciwnej stronie Soły rozpoczyna się wąska asfaltowa droga o nazwie Trakt Cesarski. Uliczka z historycznym rodowodem jest drogą dojazdową do pobliskich posesji, i jednocześnie pieszo-rowerowym szlakiem turystycznym. Samochody są tutaj wielką rzadkością, więc można spokojnie wybrać się na spokojną niedzielną przejażdżkę. Droga wzdłuż Soły prowadzi przez Milówkę, pod estakadą. Następnie należy kierować się na Kamesznicę, żeby nie znaleźć się nagle na ekspresówce. Z początku droga jest bardzo dziurawa i dość ruchliwa. Ale kilka kilometrów wyżej samochody prawie znikają, pojawjają się przepiękne widoki, a droga robi się coraz bardziej stroma. Nachylenie dochodzi miejscami do 20%.
Po dopoczynku w Koniakowie proponuję zjazd główną drogą w kierunku Milówki. Jest to chyba najlepsze rozwiązanie o tej porze roku, bo boczne dróżki są jeszcze miejscami zmrożone. A na głównej drodze, miejscami trochę dziurawej, można poczuć prędkość i podziwiać górskie krajobrazy. Gdy dojeżdża się do drogi ekspresowej ze Zwardonia mozna wjechać na drogę równoleglą do tej ekspresówki- na gładkim asfalcie, prawie bez samochodów można sobie poszaleć.