Horror bo tak sobie pomyślałam zanim wyjechałam z domu.
Nie było aż tak ślisko jak sobie wyobrażałam a i mróz był znośny (-9)
To był nieliczny taki dalszy wyjazd. W taką pogodę raczej tylko praca - dom, dom - praca czyli ok 13 km w oby dwie strony
Horror bo tak sobie pomyślałam zanim wyjechałam z domu.
Nie było aż tak ślisko jak sobie wyobrażałam a i mróz był znośny (-9)
To był nieliczny taki dalszy wyjazd. W taką pogodę raczej tylko praca - dom, dom - praca czyli ok 13 km w oby dwie strony
Do pracy przez Rejów Zrobiłam pełne okrążenie zalewu i wyniosło 4,150 m Kilkanaście razy okrążałam zalew ale nigdy nie mierzyłam....od dzisiaj już wiem :D
Po pracy do mamy na Michniów zawieść ogórasy :) Zdążyłam wrócić przed burzą :) Tomq miał mniej szczęścia
Szybki trening przed pracą. Dopadłam do domu ze średnią 24,24 Jak na szerokie oponki i moje możliwości to całkiem nieźle Wiatr trochę przeszkadzał , więc też...
Po tygodniowej przerwie wreszcie wsiadłam na KROSSA. 130 km całkiem nieźle mi poszło i średnia ponad 21 no to jak na Myszę to całkiem owszem....owszem :)
To nie jest normalna pogoda jak na grudzień. Ciepłe słońce i taki sam wiaterek, 8 stopni na termometrze oczywiście na plusie . Skorzystałam z tak ciepłej...
Nie wiem czy to przez wiatr czy przez pusty żołądek, po 20-tu km opadłam z sił :( Przez chwilę zwątpiłam w moją dalszą jazdę ale pomyślałam że może wpadnę do...