Z Wrocławia na szczyt Ślęży (przez Przeł. Tąpadła)
Dystans: 52.66 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Mieszkańcom Wrocławia proponuję bardzo popularny kierunek wycieczek rowerowych. Ślęża jest najbliżej położonym masywem górskim od Wrocławia. Można tutaj dojechać, nacieszyć się bliskością dzikiej przyrody i wrócić w ciągu jednego dnia. Jedyny problem jest taki, że w tej okolicy jest także dużo ruchliwych dróg. Najkrótsza trasa biegnie bardzo ruchliwą droga w kierunku Kłodzka, albo Wałbrzycha, a nie wszyscy rowerzyści lubią się ścigać z TIRami podczas niedzielnej przejażdżki rowerowej.
Dlatego moim zdaniem lepiej nadłożyć trochę drogi, ale za to dojechać do celu bocznymi drogami. Z centrum miasta najlepiej wyjechać ulicą Powstańców śląskich, gdzie jest ścieżka rowerowa aż do pięknego zabytkowego Parku Południowego. Parkiem można dojechać do skrzyżowania Ślężnej z Sudecką, przejechać pod wiaduktem kolejowym i zaraz skręcić w lewo na ścieżkę prowadzącą do osiedlowej uliczki: Agrestowej. Agrestową można dojechać do ul. Strachowskiego i przed stadionem piłkarskim można skręcić w lewo, a przed Kościołem Wniebowzięcia NMP - w prawo w ulicę Gen. Kutrzeby. W ten sposób wyjedziemy z Wrocławia i dojedziemy do wsi Wysoka.
Zaraz za wsią Wysoka przejeżdżamy nad autostradą, następnie przejeżdżamy wiejską drogą przez Komorowice, Szukalice i skręcamy w prawo na trochę bardziej ruchliwą drogę, ale 500 m. dalej skręcamy w stronę Gałowic. Nadal jedziemy mało uczęszczaną wiejską drogą i kierujemy się na Przecławice przez Wilczków i Jaksonów (ok. 10 km.).
Z Przecławic do Tyńca n/Ślęzą mamy 2 alternatywne drogi.
- Można dojechać do głównego skrzyżowania w Przecławicach, do miejsca, gdzie główna droga skręca w kiedunku wsi Węgry i przejechać prosto przez to skrzyżowanie. W tym miejscu zaczyna się dziurawa, polna droga prowadząca do Tyńca (ok.4km.)
- Druga droga prowadzi z Jaksonowa przez Szczepankowice do Budziszowa i stąd nową asfaltową drogą do Tyńca.
Pierwsza droga jest dobra dla tych, którzy wolą ciszę i spokój, ale mają dobre amortyzatory. Na drugiej drodze mozna jechać w komfortowych warunkach po gładkim asfalcie , ale może byc trochę samochodów.
Z Tyńca jedziemy trochę dziurawa droga asfaltową do Jordanowa Śląskiego i przejeżdżamy na druga stronę krajowej "ósemki". Dojeżdżamy do wsi Świątniki. Ale za Świątnikami skręcamy w lewo na węższą drogę w kierunku Księkinic i Będkowic (droga prowadzi minimalnie pod górkę). Coraz lepiej widać Masyw Ślęży i Raduni oraz zabudowania Sobótki rozłożone łagodnie na zboczu góry. W Będkowicach skręcamy w lewo, tak jak wskazuje drogowskaz na Wiry. Ta drogą przejeżdżamy przez Sulistrowiczki i dojeżdżamy do Przeł. Tąpadła. Od Będkowic droga pnie się coraz bardziej pod górę i pojawiają się piękne widoki na Masyw Ślęży.
Zostało tylko 3 km na szczyt i 350 m. różnicy wysokości w pionie. Podjazd zaczyna się łagodnie szeroką, ubitą, leśną ścieżką. Po przejechaniu ok. 2 km zaczyna się trudniejszy odcinek- nachylenie terenu ponad 10%, duże i luźne kamienie. Na koniec zostaje jeszcze 200 m. po bardzo stromej ścieżce, ale po bardzo ubitej nawierzchni.
Na szczycie można odpocząć w schronisku, wypić kawę, herbatę i zupkę chińską (menu jest dosyć skromne). Jeśli dopisze dobra pogoda, to z wierzy widokowej rozciągają się przepiękne widoki na cały Dolny Śląsk. Uwaga!!! Nie radzę wchodzić na wierzę widokową osobom z lękiem wysokości.