Przejażdżka dookoła Jez. Mietkowskiego
Dystans: 84.34 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Łatwa
W okolicy Wrocławia nie ma zbyt wiele uliczek przyjaznych rowrzystom. Teren jest płaski, a drogi bardzo ruchliwe, pełne samochodów. Nie trzeba wspominać, że dolnośląskim kierowcom często brakuje kultury jazdy. Dlatego na niedzielną przejazdżkę staram się wyszukiwać mało uczęszczane szosy. Jezioro Mietkowskie jest jednym z niewielu zbiorników wodnych w pobliżu Wrocławia, więc dla uatrakcyjnienia sobie treningu można sobie zrobić rundkę dookoła tego akwenu.
Droga nr 347 na Kąty Wrocławskie przez Pietrzykowice była nieraz dość ruchliwa, dlatego proponuję skręcić w prawo w Sadkowie. Dojeżdżamy do malowniczej Alei Świerkowej, gdzie samochód jest wielką rzadkością. W Sadowicach mijamy zabytkowy pałac, kilka ostrych zakrętów, żeby przeciąć Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy". Za chwilę, za Stoszycami będzie nowo wyremontowana, gładka, wogóle nie uczęszczana szosa w kierunku Nowej Wsi Kąckiej z widokiem na Ślężę. Po minięciu autostrady pojawia się równie gładka i mało ruchliwa, ale bardzo wąska jezdnia. Trzeba uważać na nadjeżdżające samochody i trzymać się blisko prawej krawędzi. Trochę oddalamy się od jeziora, ale droga najbliższa brzegu jest dość dziurawa. Za Imbramowicami zbliżamy się do zalewu i pojawiają się niewielkie wzniesienia, co jest dużą atrakcją dla mieszkańców płaskiego jak stół Wrocławia. W Maniowie przejżdżamy koło plaży na cyplu , gdzie w czasie upału można zakończyć wycieczkę i ochłodzić się w wodzie.
W Mietkowie odbijamy w kierunku Doliny Bystrzycy. Niestety parę kilometrów trzeba przejechać dziurawą drogą. Najmniej przyjemne miejsce na trasie jest przed Gniechowicami. Trzeba się "wbić" na drogę nr 35 Wałbrzych - Wrocław i przejechać ok 500 m wiecznie zatłoczoną szosą. Na szczęście zaraz znowu wjeżdżamy na mało uczęszczane, wiejskie drogi i dojeżdżamy spokojnie Do Bielan Wrocławskich.