Norwegia - znad morza ku fiordom
Dystans: 42.88 km Miejsce startu:
Trudność: Umiarkowana
Miejscem startu jest Haugesund, 30 tysięczne miasteczko nad Morzem Północnym. Pierwsze wzmianki o tym miasteczku, będącym trochę na uboczu od popularnych szlaków turystycznych, pochodzą z 1217 r. przy okazji wpisu o śmierci pierwszego króla Norwegii, Haralda Pięknowłosego. Obecnie jest znanym ośrodkiem festiwalowym i kongresowym. Miesiąc sierpień obfituje w jeden z większych w Norwegii festiwali filmowych oraz w znany festiwal muzyki jazzowej Sild Jazz.
Wycieczką rowerową najlepiej zacząć nieco z dala od uliczek miasta, przy parku Djupadalen, dosyć rozległego obszaru lasów, jezior i gór, poprzecinanych mnóstwem ścieżek dla pieszych, rowerów i uprawiania joggingu. Można tu znaleźć wytchnienie przy licznych drewnianych ławach z miejscami na grillowanie.
My jednak podążamy, idącą wzdłuż południowego brzegu jeziorka Eivindsvatnet, ścieżką dla rowerów, która jest jednocześnie szlakiem do Grinde- miejscowości leżącej u fiordu Grindefjorden. Trasa jest dobrze oznaczona, biegnie co prawda częściowo wzdłuż ruchliwej trasy E134 na Oslo, ale często odbija w bok i samochody nie są uciążliwe dla rowerzystów. Na pewno ucieszymy oczy widokiem lasów, gór i głęboko-błękitnych jezior.
Na trasie wycieczki mijamy kolejno mniejsze miasteczka lub wsie, jak np. Førresfjorden, Aksdal i dalej Tysvær. Przy tym pierwszym możemy spoglądnąć na pierwszy, niezbyt duży fiord Førrefjorden. U jego brzegu, przy małej marinie mieści się Muzeum Historii Wojny a przed nim możemy zobaczyć eksponaty: czołg, działo i minę morską. Muzeum czynne jest od 1 maja, wstęp dla dorosłych kosztuje bodajże 50 NOK.
Po dotarciu do Tysvær odbijamy nieco na północ, by wzdłuż brzegu fiordu Grindefjorden kontynuować wyprawę. Widoki cieszą oczy, gdzie nie gdzie można zjechać w dół ścieżkami wśród łąk, by znaleźć się u brzegu fiordu. Liczne domki, małe przystanie, pomosty i łódki tworzą tutaj niezwykłą atmosferę.
Gdy docieramy do końca fiordu musimy obrać drogę E39 jako ciąg dalszy trasy. Droga ta prowadzi do Valevåg i dalej do Bergen, natomiast droga E134 wiedzie do Oslo. Obieramy oczywiście tę na północ. Mimo, że brak jest tu ścieżki rowerowej to ruch nie jest duży i można spokojnie i bezpiecznie pedałować asfaltem.
Niedaleko Sundør rozpoczyna się kolejny fiord - Ålfjorden, ale trzeba zboczyć trochę z drogi by przyjrzeć mu się bliżej. Tutaj znowu mnóstwo kolorowych, drewnianych domków z przydomowymi przystaniami dla łodzi. W niektórych można zobaczyć leżące sieci i sprzęt rybacki.
Niedaleko po przekroczeniu granicy dwóch fylke (województw) Rogaland i Hordaland odbijamy ostro w lewo (na zachód i południowy-zachód). Tym razem jedziemy spokojną asfaltową drogą, na której na prawdę z rzadka trafimy na "cztery kółka". Asfaltowa droga raz pnie się do góry, raz na dół, w okolicy mnóstwo górek ze skalnymi wierzchołkami, skałek i jezior (m.in Vigdarvatnet, Stakkastadvatnet). Mijamy w zasadzie jedno za drugim, między nimi drobne wioski z gospodarstwami nastawionymi głównie na wypas owiec i kóz. Jest spokojnie i przeuroczo.
Droga doprowadza nas do większej Rv.57 na której znów jest trochę większy ruch, ale obok jest wydzielona ścieżka dla rowerzystów. Prowadzi ona prosto do Haugesund. Mniej więcej na 50 km po prawej stronie, gdzie mamy Morze Północne warto zobaczyć Haraldshaugen z Monumentem Królewskim (Riksmonument), będącym hołdem dla pochowanego niedaleko na wyspie Karmøy, Haralda Pięknowłosego.
Harald swój przydomek zawdzięcza obietnicy jaką sobie złożył, iż nie zetnie włosów dopóki dopóty nie zjednoczy całej Norwegii w jedno królestwo. Udało mu się to po zwycięskiej bitwie w 872 r nad Hafrasfjorden. Sam pomnik został odsłonięty w 1872 r. w 1000-lecie zjednoczenia Norwegii. W okolicach można nacieszyć oczy wspaniałymi widokami na Morze Północne a zmysł powonienia zapachem morza i lekkiej bryzy (czasami jednak mocno wieje).
Warto pamiętać, iż ostatnie nasze kilometry to również część znanego na całym świecie rowerowego szlaku Morza Północnego (Nordsjørute).
Gdy ukończymy wycieczkę w centrum Haugesund możemy się jeszcze wybrać do jednej z wielu restauracji przy odrestaurowanym nadbrzeżu, które jest w zasadzie sercem miasta.