Góra Szybowcowa w Jeleniej Górze
Dystans: 9.5 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Góra Szybowcowa (561 m n.p.m.) - w Jeleniej Górze należy do miejsc charakterystycznych, stanowi cel niedzielnych spacerów całej osady jeleniogórskiej, a także wspaniały punkt i obiekt treningowy, z którego korzystają niestety nieliczni kolarze w zasadzie przez cały rok. Niestety, ponieważ późną jesienią trudno spotkać żywą duszę, oprócz kilku sztuk dorodnych saren lub brudnego od błota niestrudzonego kolarza górskiego.
Trasa zaczyna się pod hipermarketem Carrefour, który jest największych obiektem wysuniętym w kierunku stoku Góry Szybowcowej. Podnosimy głowę do góry i ruszamy na Szybowisko szeroką drogą położoną pod lasem. Po około 500 metrach (za starym basenem wojskowym) skręcamy w prawo i zaczynamy zmagać się z wystającymi korzeniami, błotem i zwietrzeliną skalną, która skutecznie urozmaica nam łagodny podjazd lasem. Po dotarciu do leśnego skrzyżowania dwóch dróg, skręcamy w lewo, kierując się północny-zachód. Wyjeżdżając z lasu ujrzymy przerażającą górę, na którą niechybnie wjedziemy. Z dotarciem na szczyt nie powinno być najmniejszego problemu, ponieważ jest jedna ścieżka antropogeniczna. Początkowo stok jest łagodny i z zadowoleniem zmierzamy coraz wyżej. Z każdym metrem uświadamiamy sobie, że łagodne nachylenie Góry Szybowcowej jest iluzją i zrzucamy na "mniejszą" przerzutkę. Jeżeli teren jest tylko minimalnie wilgotny, nawet najlepsi kolarze mają niekiedy problem z podjazdem. Myślę jednak, że kolarz zaopatrzony w ogumienie z agresywnym bieżnikiem, z amortyzatorem 80-100mm (na wyższych możemy przechylić się za bardzo w tył..), a także z nieziemską wytrwałością, wtoczy się na górę z gracją świeżej sarny. Kiedy dotrzemy na szczyt, nie będzie nam w głowie oglądać się na widoki, tylko łapać szybko za bidon! Po uzupełnieniu płynów kierujemy się na wschodnie zbocze Góry Szybowcowej, gdzie czeka nas niebezpieczny (stromy!) zjazd leśnymi (wąskimi!) ścieżkami. Uwaga na wystające korzenie, drzewa, błoto, luźne kamienie i momentami ostre koleiny produkcji motocrossowców. Po kilku kilometrach zjedziemy do miejsca, w którym już byliśmy, dlatego jeżeli jesteśmy na treningu, ponownie wybieramy drogę na Górą Szybowcową, aby pokonać podjazd w jeszcze lepszym tempie.
Cały kompleks dróg i ścieżek leśnych, jaki znajduje się na Górze Szybowcowej oferuje wiele możliwości wyboru trasy. Oczywiście najbardziej kultowym podjazdem jest czoło wspomnianej góry, niemniej jednak umiejętności technicznych wymaga podjazd lasem (w przeciwną stronę do naszego zjazdu).
Niektórzy kolarze cieszą się, jeżeli podjadą przynajmniej raz pod Górę Szybowcową. Niektórzy wjeżdżają tam tylko na przełożeniu 1:1, inni natomiast potrafią zrobić to nawet na 2:2 lub wyższych (gratuluję!). Nie ulega wątpliwości, że jazda po stokach Góry Szybowcowej daje nam niezapomnianą frajdę i cenne doświadczenie techniczne.
Z mojego punktu widzenia Góra Szybowcowa zawsze była obiektem treningowym. Podczas 2-3h treningów zdarzało się pokonywać ten podjazd np. 10-krotnie. Przy regularnym kręceniu wjazd od równi zajmuje 10-15 minut. Tętno jakie można osiągnąć w maksymalnym nachyleniu dochodzi u niektórych nawet do 195 uderzeń na minutę. Jeżeli chce ktoś sprawdzić swoje maksymalne tętno, niech ruszy na Górę Szybowcową!
Warto dodać, że obiekt ten był miejscem rozgrywanego w 2008 roku Grand Prix MTB organizowanego przez Lang Team. Dzień później odbyły się tam zawody Skandia MTB Maraton.
Zachęcam do odwiedzenia Jeleniej Góry i spróbowania swoich sił na Górze Szybowcowej.. :)