Katowice -Świętochłowice- Mysłowice Dziećkowice- Balin
Dystans: 71.73 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Zaczynam nietypowo w Katowicach,umówiony z kolesiem na Jure.Kumplowi coś wypada,w dodatku nadciągają chmury.Coś sie ten dzień nie zaczyna dobrze.Jadę do domu po coś przeciwdeszczowego i ruszam na południe,przez dobrze znane Lasy Panewnickie.Krótsza "awaryjna" wycieczka zakłada dojazd do zamku Lipowiec i powrót pociągiem z Trzebini.Niespodziewanie pojawia się słonko i błękitne niebo.Jadę przez Katowickie dzielnice Podlesie i Kostuchna,dalej fajnym równym asfalcikiem przez las dojezdzam do Mysłowickiej dzielnicy Wesoła.Znajduje się tu wieża radiowo-telewizyjna o wysokości 355 m.drugi co do wysokości obiekt w Polsce.zmieniam trochę plany by odwiedzić znajomych skoro jestem już w tej okolicy.Jadę do Dziećkowic.Gadu,gadu,soczek itp a czas leci.Wsiadam na rower i po kilku minutach pierwszy grzmot,potem następny,na niebie czarno nic dobrego z tego nie będzie.Analiza mapy,rozkładu jazdy i decyzja,czas wracać do domu.Pociąg za niecałą godzinę z Trzebini,raczej nie zdążę,następny za 3 godziny.Może uda się go złapać w Balinie.Naciskam mocniej na pedały i przez kilka dzielnic Jaworzna wjezdzam do Małopolski.Na stację wpadam kilka minut przed odjazdem.Ulga i zadowolenie bo mimo wszystko to fajnie minął dzień.