Jawornik Wielki (872m n.p.m.)
Dystans: 78.56 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Droga krajowa nr 46 nie jest zbyt przyjazna rowerzystom, jest to jednak najszybsza droga prowadząca do Złotego Stoku. Rozpędzone tiry, miejscami brak pobocza (na szczęście tylko miejscami), droga prowadząca przez otwartą przestrzeń, w związku z czym chyba zawsze hula na niej wiatr. Ale przynajmniej asfalt jest na medal :)
W Złotym Stoku odbijamy na podjazd drogą nr 390. Podjazd jest umiarkowanie długi i łagodny, bez stromych odcinków, bez problemu można na nim utrzymać stałą prędkość i przejechać go z uśmiechem na twarzy, bez forsowania się. Asfalt z początku jest gładki jak z marzeń, jednak im bardziej pod górę, tym gorzej.
Mniej więcej na środku drogi ze Złotego Stoku do Lądka Zdroju znajduje się Przełęcz Jaworowa, niestety nieoznakowana, więc trzeba zwracać uwagę na wszystkie tablice informujące o ścieżkach edukacyjnych, trasach do nordic walking etc, aby zorientować się, że właśnie znajdujemy się na owej przełęczy. Znajduje się na niej sporych rozmiarów parking, drewniana budka, w obie strony rozchodzi się zielony szlak rowerowy, a na mapie znajduje się wprowadzająca w błąd, wielka, pomarańczowa strzałka. Strzałka ta sugeruje bowiem, że znajdujemy się w zupełnie innym miejscu, niż jesteśmy w rzeczywistości.
Skręcamy w lewo na zielony szlak, który szybko zmienia się w czerwony. Droga ta nie nadaje się już jednak dla rowerów szosowych, niemniej jednak bez większych trudności można rowerek wnieść na szczyt, daleko nie jest :) Wybrałam szlak czerwony pieszy, ponieważ na mapie wydawał mi się krótszy. Przez większą część drogi rower można było prowadzić, na końcowym odcinku szlak staje się bardziej stromy i kamienisty, nie sądzę, aby ten odcinek był przejezdny dla jakiegokolwiek typu rowerów :) Rower na plecy, ale warto! Na szczycie znajduje się wieżyczka widokowa, a widok z Jawornika Wielkiego (872m n.p.m.) warty jest noszenia roweru :)
Zjazd z przełęczy jaworowej do Lądka Zdroju dość długi, stan drogi niestety nie zachwyca.
Z Lądka Zdroju do Kłodzka jedzie się szybko i przyjemnie, stan dróg dobry, na wioskach prawie nie ma ruchu samochodowego. Dopiero w Żelaźnie zaczyna się robić nieprzyjemnie i trzeba się bardzo przytulać do krawędzi drogi, aby uniknąć kontaktu z tirami. Na szczęście ten odcinek ma już tylko 8km. Niemal przy samym wjeździe do Kłodzka znajdują się chodniki w dobrym stanie, polecam z nich korzystać, aby nie stresować się samochodami :)