Rawicz- Bojanowo- Góra- Ryczeń- Jemielno- Wąsosz- Rawicz
Dystans: 92.4 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Długa trasa, w terenie o zróżnicowanej rzeźbie, początkowo wybitnie równinnej by od Jemielna zmienić się w pofałdowaną z wieloma podjazdami i zjazdami. Z Rawicza, na rondzie Biały Orzeł obieramy kierunek na Poniec. Od miejscowości Łaszczyn do miejscowości Sowiny droga w większości biegnie przez las, jest dość wąska ale asfaltowa, tak jak i cała reszta trasy.
W Sowinach skręt na lewo na Bojanowo, w którym z drogi widać browar należący do posła w fularze. Po przejechaniu wiaduktu nad S5 kierujemy się na Górę. Po drodze, za Zaborowicami a tuż przed granicą województw, widać drewniany, poniemiecki i poewangelicki kościół p.w. NMP. w Giżynie. Granica województw jest wyraźnie widoczna, nie tylko dzięki tablicy informacyjnej ale i sama droga wyraźnie nas o tym informuje. Gładka szosa z wymalowanymi pasami środkowymi i bocznymi zmienia się w wyboisty asfalt o erodującej linii pobocza bez oznaczeń poziomych.
Dojeżdżamy do Góry. Trzeba przebić się przez miasto w kierunku Starej Góry. Polecam wariant trasy widoczny na mapce. Za Starą Górą kierujemy się na Ryczeń zachowując na rozjeździe szczególną ostrożność bo przecinamy trasę z pierszeństwem. W Ryczeniu dość stromy zjazd i lądujemy na moście nad Baryczą, za którym rozpoczyna się leśny odcinek trasy z jedną z najdłuższych prostych jaką zdarzyło mi sie jechać, całkowicie prosty kawałek ma dwie mile (3240 m). Las kończy się na rozjeździe gdzie w lewo skręcamy na Jemielno.
Przy wjeździe do wioski, po lewej, góruje dzwonnica kościoła wybudowanego w wysokiej częći miejscowości, co sygnalizuje początek pofałdowania terenu i trudniejszy, bardziej atrakcyjny widokowo, odcinek trasy. Przez Psary, Osłowice, Baranowice i Kowalewo zmierzamy do Wąsosza. Na odcinku Osłowice-Baranowice znajdujemy się na wzniesieniu z którego, paradoksalnie, w dole widać Górę i okolice. Za Baranowicami zaczyna się spory odcinek wybitnie gładkiej nawierzchni z unikalnego, według moich doświadczeń, jasnego asfaltu. Ciągnie się ona aż pod Wąsosz.
Przed Wąsoszem skręt w lewo na rozjeździe i sprint przez miasto po wąskiej a dośc ruchliwej trasie 36, Rawicz - Lubin, żeby jak najszybciej zjechać z niej w kierunku Goli Wąsoskiej. Tutaj, do Goli, mała wspinaczka i potem już dość równo do Czarnoborska, gdzie z górki widać kopalnię gazu. Tu skręt w prawo i kierujemy się na Wodniki przez Zbaków Górny i Wiklinę. W Wodnikach 200 m 36-tką i skręt na Pobiel. Około 1,5 km lasem a potem odbicie na Borowną i dalej na Załęcze, Masłowo i Rawicz.
Kilka godzin w siodełku i przyjemne wrażenia z jazdy.