edytuj
Azory - wyprawa po chleb
Dystans: 7.17 km Start: Nordeste
Na Azorach podczas zwykłego wyjście do najbliższej piekarni po chleb pokonujesz więcej przewyższeń niż w maratonie Wrocławskim. :) a do tego jakie widoki
Dystans: 7.17 km Start: Nordeste
Na Azorach podczas zwykłego wyjście do najbliższej piekarni po chleb pokonujesz więcej przewyższeń niż w maratonie Wrocławskim. :) a do tego jakie widoki
Dystans: 13.57 km Start: Nordeste
Tylko 13 km i aż 750 metrów przewyższeń :) czy to nie wymarzony teren do treningów :) Nic dziwnego że podczas całego pobytu nie spotkaliśmy nawet jednego tubylca na rowerze - tu preferowany samochody terenowo lub motocykle enduro :)
Dystans: 54.48 km Start: Nordeste
Po obfitym śniadaniu i pysznej kawie przyszła pora na rower. Słońce nie było przesłonięte chmurami, tylko wiatr dawał się mocno we znaki. Przy wybrzeżu z każdą rozbitą falą w powietrze unosiła się słona mgiełka, która wyczuwalna była nawet kilka kilometrów dalej. Tego dnia na celownik wzięta została kręta szutrowa droga prowadząca na jeden ze szczytów, z tamtego miejsca udaliśmy się do wioski Falla Da Tiera w gdzie po krótkich poszukiwaniach zlokalizowany został szlak do ukrytego w „buszu” wodospadu. Droga do wodospadu prowadziła wąską ścieżką wijącą się stromymi zboczami. Trud podróżny był...
Dystans: 21.69 km Start: Nordeste
Jak najlepiej zakończyć sezon rowerowy – wybrać się gdzieś gdzie jest jeszcze ciepło :) Ten pomysł już od połowy lipca spędzał sen z powiek, dlatego bez dłuższego zastanawiania się wykorzystana została możliwość wyjazdy na Azory którego termin oczywiście uzależniony był od zakończenia sezonu maratonów w Polsce. Około 3 tygodni przed wyjazdem rozpoczęło się przeszukiwanie wszystkich możliwych publikacji dotyczących sposoby zapakowania rowerów tak, aby doleciały one w jednym kawałku na miejsce. Transport rowerów drogą lotniczą ma po swojej stronie tyle samo zwolenników, co przeciwników. W tym...
Dystans: 33.82 km Start: Cisna
Trzeci dzień zmagań przywitał nas pięknym słońcem , chodź temperatura wskazywała dużo poniżej 20 stopni. Po wieczornych opadach kałuże wciąż były pełne. Przygody z dnia poprzedniego już poszła w zapomnienie, gdyż zaraz po śniadaniu i nasmarowaniu łańcuchów byliśmy gotowi na kolejny, ostatni już dzień rowerowego podboju Bieszczadzkiej kupy kamieni. Ruszamy z Cisnej drogą asfaltową w kierunku Woli Michowa przez Majdan, Żubracze, Przysłup i Maniów. W Majdanie mijamy pierwszą nizinną atrakcje- wąskotorową kolejkę bieszczadzką której historia sięga końca XIX w. Pierwotnie służyła do przewozu...
Dystans: 112.46 km Start: Cisna
Zmęczenie po maratonie oraz ciężka przeprawa pierwszego dnia dała się nam we znaki , dlatego po wczesnej pobudce zapadała decyzja o wyborze długiej ale prostej trasy wiodącej w 80% po asfaltach . Trasa wytyczona była z Cisnej do Soliny ( jadąc lewą stroną Zalewu Solińskiego i przejeżdżając przez Wołkowyje i Polańczyk - gdzie znaleźliśmy wspaniały punkt widokowy na cały zalew ) a następnie prze Łobozew Górny , Dolny do Daszówki gdzie przy sklepiku spożywczym był zjazd z asfaltu na trasę wiodącą szlakiem pieszym przez las aby po 10 kilometrach wjechać znów na asfalt i udać się w kierunku...
Dystans: 53.27 km Start: Cisna
Zaczęło się niewinnie. Zakończony maraton w Świeradowie, rowery już w bagażniku i urlop na najbliższy tydzień…. Zaplanowana była druga część tygodnia jednak początek ciągle stał pod znakiem zapytania. W niedzielny poranek zapadła decyzja - i już o godzenie 11 samochód obrał kierunek na wschód autostradą A4. Po drodze kila przystanków trochę zwiedzania i olbrzymi korek od Krakowa do Rzeszowa ( swoją drogą w Rzeszowie jest przepiękny rynek niczym nie ustępujący swoim urokiem Wrocławiowi). – Tam tez pierwszy nocleg. W poniedziałek z samego rana trasa doprowadziła nas do Cisnej – i tak pierwszy...