Za Biłgoraj , albo źródła rzeki Stok
Dystans: 142.41 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
W sumie na liczniku wybiło mi 160 km.
Miało być tylko i wyłącznie asfaltami , no może z wyjątkiem Traktu Bobrowego/znany mi / we wsi Bukowa. Przecież da się go ominąć .Wyszło 13 km więcej po szutrach , a i tak pojechałem traktem /mój skrót/
Super droga do testowania amortyzatorów wszelkich typów.
Potem poszło jak z płatka . Do Biłgoraja i dalej w Woli Dużej za torami w prawo , szlak turystyczny nas zaprowadzi do samych źróeł.
Natomiast powrót był przygodą .Od źródeł miast pojechać jak planowałem do asfaltu , nie , przez las, po piachach i korniakach /fakt troszkę krócej/i jestem w Hedwiżynie i prosto na Dyle do Frampola, na pizzę!!!! Taki był plan do samego Cyncynopola , tam jakieś licho mnie skusiło , a skręć se w lewo do lasu i znowu piachy i korzenie i deszcz , ale niewielki.
Wyjechałem w Rapach Dylańskich , widać mało mi jeszcze było /a miało być tylko po asfaltach/ do lasu do wsi Nadrzecze
Zmokłem po drodze tak ,że z butów woda mi się wylewała , jakoś chwilę odczekałem .Przestał padać!
Czy wróciłem na asfalt , ależ skąd . Przecież jadę czerwonym szlakiem rowerowym do Frampola. Ja nie dojadę?!
Mijam Nadrzecze , ignoruję drogę w Karolowie , mknę po bezdrożach i nie dojechałem. Bobry , gryzonie takie, żeremię sobie zrobiły i rozlewisko . Dopiero taka przeszkoa mnie zniechęciła do walki z czerwonym szlakiem rowerowym!
Może to i dobrze , bo chyba do nocy musiałbym jechać , taka ''dobra'' ta czerwona trasa!!!