Majorka - widowiskowa runda po północno-zachodnim wybrzeżu
Dystans: 78.73 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Majorka, hiszpańska wyspa na Morzu Śródziemnym jest idealnym miejscem dla szosowców na wiosenne treningi albo turystyczne przejażdżki po urokliwych zatoczkach. Wyspa jest dosyć duża, ze wschodu na zachód mierzy ok. 150 km. Jej południowa część jest niemal całkiem płaska, ale północna część to pasmo skalistych gór Tramuntana, które oprócz znaczących przewyższeń oferuje też niezapomniane widoki. Znajdziemy tu mnóstwo krętych dróg z mało intensywnym ruchem samochodów. Wzdłuż najbardziej ruchliwych dróg prowadzone są często ścieżki rowerowe.
Planując objazd zachodniej części gór Tramuntana warto wykorzystać fragmenty trasy słynnego Gran Fondo Mallorca 312 . Zaczynamy od aromatycznego espresso przy plaży w turystycznej, nadmorskiej miejscowości Palmanova. Odrobina kofeiny na start, żeby się pobudzić, jest dobrym pomysłem, bo od razu zaczynają dość strome podjazdy. Do Es Capdellà dojeżdża się szeroką szosą z wydzieloną ścieżką rowerową. Stąd podążamy w kierunku Puigpuyent. Zaraz za Es Capdellà pokonujemy podjazd Galilea, który prowadzi na wysokość 416 metrów. Nachylenie jest przyjemne, ok. 5%. Następnie zjedziemy w dół do małego miasteczka Puigpunvent, gdzie zaczyna się kolejne wzniesienie zwane Es Grau o średnim nachyleniu 6.8%, ok. 3 km i 221 metrów w pionie.
Dalej trasa prowadzi w dół do miejscowości Banyalbufar na wybrzeżu. Kolejne kilometry pokonujemy w pięknej scenerii wzdłuż wybrzeża po mało ruchliwej drodze z bardzo gładką nawierzchnią. Ta część trasy jest bardziej falista. Droga wije się po skalistych zboczach górskich wyrastających prosto z morza. Widoki są niesamowite a wrażenia ekscytujące. Po minięciu Estellencs czeka nas ponad kilometrowy podjazd z nachyleniem sięgającym 10% na Coll des Pi (242m n.p.m.), a po krótkim zjeździe Es Grau (331 m), dłuższy, ale o łagodniejszym nachyleniu.
W głąb lądu poprowadzi nas droga biegnąca w kierunku wzniesienia Coll de sa Gramola (360 m). Dalej jedziemy do miasteczka Andratx. Przed zamknięciem pętli pozostał jeszcze jeden podjazd Rafal Blanc, o długości 2.5 km w bardzo przyjemnym otoczeniu zieleni. Dojeżdżamy do Es Capdella i wracamy tą sama drogą, którą jechaliśmy w pierwszą stronę. Tym razem przeważają zjazdy więc można się nieźle rozpędzić.
Po powrocie do Palmanova bez trudu znajdziemy małą restaurację nad brzegiem morza, gdzie można uzupełnić spalone tego dnia kalorie. Danie z owoców morza są w tym miejscu świetnym pomysłem tym bardziej, że ceny są dość umiarkowane.