Majorka: górzysta trasa z Palmanova do Valdemossa
Dystans: 100.06 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Głównym celem przejechania tej trasy była wizyta w klimatycznym nadmorskim miasteczku Valdemossa wciśniętym w stromą dolinę w górach Tramuntana. Postanowiliśmy skosztować lokalnych produktów kulinarnych jakimi są smaczne bułeczki mączno-ziemniaczane zwane coca de patata i ciasto gato de almendras. Zanim jednak posmakowaliśmy lokalnej kuchni, zawitaliśmy jeszcze do portu znajdującego się kilkaset metrów niżej, a także podjechaliśmy w kierunku Deia do punktu widokowego Mirador Sa Foradada.
Zaczynamy w Palmanowa, małym turystycznym mieście położonym parę kilometrów na zachód od stolicy wyspy Palma de Mallorca i podobnie jak we wcześniej opisywanej trasie po północno-zachodnim wybrzeżu kierujemy się na Capdellà, dalej w kierunku Puigpuyent i Deià. Po drodze mamy niezbyt długie (4 i 3km) dwa podjazdy o przyjemnym nachyleniu ok 5%, Galilea (416 m n.p.m) oraz Es Grau (468 m). Po długim zjeździe dołączamy do drogi Ma-1100 i zaczniemy lekki podjazd do kolejnego skrzyżowania, na którym odbijamy w prawo na drogę Ma-10. Przed nami niemal 4 km podjazdu równiutkim asfaltem, z uroczymi widokami na Coll d'en Claret z najwyższym punktem na wysokości 498 m.
Kilka kilometrów pofalowaną szeroką drogą dzieli nas już tylko od zjazdu do Port de Valdemossa. Po odbiciu w lewo na dość wąską drogę i pokonaniu ok. kilometra, zaczyna wyłaniać się wybrzeże. Droga jest bardzo wąska i pełna serpentyn, co sprawia, że można nagle się znaleźć tuż przed maską samochodu jadącego pod górę, więc lepiej zachować ostrożność! Łącznie ok 5 km jest do samego wybrzeża. Na dole jest miejsce żeby usiąść, chwilę odpocząć lub po prostu popatrzeć na morze.
Wracamy do góry tą samą drogą, podjazd ma średnie nachylenie ok 7%. Po dojechaniu do głównej drogi od samego docelowego miasteczka dzieli nas już dosłownie chwila, ale zdecydowaliśmy jeszcze pojechać parę kilometrów w stronę Deià, pokonując jeszcze jedno niewielkie wzniesienie Can Costa (430 m n.p.m.) aż do słynnego puntu widokowego Mirador Sa Foradada na dziurawą skałę.
Do Valdemossa wróciliśmy tą samą drogą i zaraz przy samym wjeździe skręciliśmy do samego centrum pokrytego kostką i znaleźliśmy polecaną nam wcześniej cukiernię Forn i Pastisseria Ca'n Molinas z lokalnymi wypiekami. W środku jest uroczy ogródek, jednak ze względu na rowery, zostaliśmy od strony głównego wejścia. Kawa i ciasteczka pozwoliły nam nabrać energii na drogę powrotną. Centrum tego miasta jest mnóstwo małych kafejek i cukierni, więc to świetne miejsce na przystanek podczas zwiedzania Majorki na rowerze.
Powrót zaplanowaliśmy najprostszą drogą w kierunku Palmy (Ma-1110). W Son Espanyol odbiliśmy na Establiments. Ostatni bardzo przyjemny, podjazd o niedużym nachyleniu prowadził przez Coll des Tords (192 m) do Calvia. Stąd prosta droga do Palmanova.