Grabownica - Żmigród - Trzebnica - Wrocław 03.08.2024
Dystans: 99.04 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Łatwa
Sobotnia wycieczka po Dolnym Śląsku, którą zrobiliśmy już jakiś czas temu, ale nadal jest interesująca.
Rozpoczynamy w Grabownicy, do której dotarliśmy samochodem. Zaczyna się tutaj droga rowerowa prowadząca dawną trasą kolei wąskotorowej. Zmierzamy w kierunku Milicza po komfortowej drodze wydzielonej od ruchu samochodowego.
Nawierzchnia jest mieszana, czasem szuter, czasem asfalt.
Odcinek Milicz - Sułów jest bardzo popularny, szczególnie pośród rodzin z dziećmi. Wydzielenie trasy od ruchu samochodowego oraz brak podjazdów sprzyjają spokojnej i bezpiecznej jeździe.
Za Sułowem jedziemy przez Gruszeczkę i dalej pośród pięknego lasu w stronę Książęcej Wsi. Cały czas po komfortowej drodze rowerowej.
Po drodze mijamy Szwedzki Kamień będący kamieniem granicznym z pochodzącym z pierwszej połowy XVII wieku.
Za Książęcą Wsią droga zbliża się do rzeki Sowiny, będącej dopływem Baryczy. Rozpościerają się tu niesamowite widoki.
Następnie docieramy do Żmigrodu gdzie zatrzymujemy się przy Pałacu Hatzfeldów, z krórego zostały już tylko niestety ruiny. Jedynie Baszta jest w dobrym stanie. Znajduje się w niej punkt informacji turystycznej.
Sam pałac jeszcze przed wojną był w pełni funkcjonalnym obiektem, choć pełnił już wyłącznie funkcję reprezentacyjną (w drugiej połowie XVIII w. stał się barokową rezydencją magnacką). Samą II wojnę światową zamek również przetrwał, nie przetrwał jednak Armii Czerwonej, która go spaliła. Zachowały się liczne zdjęcia z wnętrza pałacu, które można zobaczyć podczas spaceru po zachowanych ruinach.
12 lipca 1813 roku w tym pałacu spotkali się car Aleksander I, król pruski Fryderyk Wilhelm III król Szwecji Karol Jan Bernadotte oraz przedstawiciele dworów Wielkiej Brytanii i habsburskiej Austrii. Podpisali oni traktat zwany Protokołem Żmigrodzkim, którego celem było pokonanie Napoleon (jak wiemy udało się to koalicjantom w październiku tego samego roku pod Lipskiem).
Po przerwie w Żmigrodzie ruszamy przez miasto na południe. Prawie cały czas nadal towarzyszy nam droga rowerowe.
Przez lokalne wsie dojeżdżamy do Prusic, gdzie skręcamy na wschód w stronę Szczytkowic, a następnie na południe do Trzebnicy.
Dalej z Trzebnicy do Wrocławia jedziemy już wielokrotnie przez nas uczęszczaną drogą wzdłuż krajowej 5-tki. Poza krótkim fragmentem za Będkowem całość jest poprowadzone po drodze rowerowej.
Relacja z trasy na odcinku Grabownica - Trzebnica jest dostępna na poniższym filmie: