300 ... a nawet więcej :)
Dystans: 307.04 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
300
Wyprawa mająca na celu pokonanie dystansu 300 km. Idea powstała w ubiegłym roku (03.08.2011) podczas wyprawy na 200 km. Udało na się to (mi i Tomkowi) z nawiązką. 314,3 km w czasie 10 godz. 41 min 57 sek. jazdy. Wyjazd 0 5.35, w domu o godz. 20.25. Średnia prędkość 29,09 km/h, maksymalna 69,51 km/h. w przyszłym roku 400 km..... ;) Miałem duże obawy co do mojej formy. Nigdy jak do tej pory nie jechałem takiego długiego dystansu. Pierwsze 100 km minęło całkiem "szybko". Średnia w Chodzieży wynosiła ok 31 km/h. Całkiem niezła, biorąc pod uwagę fakt, że nie jechaliścmy "na średnią". W połowie dystansu mieliśmy zaplanowany dłuższy postój wraz z poważniejszym posiłkiem. Jak się okazało, był to większy problem niż by się mogło wydawać! Wczesna pora, niedziela.... wszystko pozamykane! Musieliśmy zadowolić się Hot-dogami na stacji beznynowej. Przyznam, że niezbyt pozytywnie wpłynęło to na moją kondycję. Psychicznie nastawiałem się, na większy posiłek mniej więcej po pierwszej 100, a tu nic i ciągle nic. Na dodatek od miejscowości Osiek n. Notecią wiatr zaczynał coraz bardziej wzmagać, a czekały nas dłuuugie proste! Walka z własnymi słabościami, coraz silniejszym wiatrem i niemiłosiernie długimi prostymi sprawiła mi wiele problemu i wyssała ze mnie wiele sił! Obiad udało na się zjeść dopiero w Wągrowcu. Dłuższa chwila przerwy, duży solidny posiełek wpłyneły na mnie BRADZO pozytywnie i od tej pory było już znacznie lepiej! Wiatr również przestał przeszkadzać co powodowałe, że prędkości powróciły do poziomu znacznie powyżej 30 km/h. Wyprawę uznaję za udaną, znów się czegoś o sobie dowiedziałem, nabrałem doświadczenia. Poznałem swoje możliwości, wiem jak mój organizm reaguje na tak iwelkie obciążenie! Być może kiedyś uda mi się wystartować w jakimś ULTRA MARATONIE typu BB1008! Ale do tego czasu jeszcze wiele kilometrów musze przebyć!