Do ziemianki Kiszki
Dystans: 91.29 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Dziwna zima tego roku ! Dlatego też, jeżeli na to pozwala to jedziemy i poznajemy nowe miejsca. Ziemianka Kiszki !! Oczywiście po ziemiance śladu nie ma , ale na pamiątkę, w miejscu gdzie była , gdzie się ukrywał postawiona została tablica informacyjna krzyż i kamień.
A Andrzej Kiszka to partyzant, który ukrywał się do roku 1961 , był przedostatni , wydany przez kolegę , ponoć jak sam przyznał, gdyby wiedział ,że teraz już nie wysyłają na Sybir, to byłby się wcześcniej ujawnił!
Sama droga nie jest zbyt uciąźliwa , ale brak jakichkolwiek ozanaczeń jak dojechać może sprawić kłopot. Generalnie poruszamy się po asfaltach .Ja aby uniknąć jazdy wzdłuż krajwej 19 pojechałm lasem. To był ten bodaj najbardziej trudny odcinek. Jeszcze ostatnie 3 kilometry to jazda przez las , ścieżki są fajne i utwardzone.
Pojechaliśmy we dwóch i to był najbardziej zimowy dzień. 5 stycznia, w Jarocinie /tym na Podkarpaciu/ dopadła nas śnieżyca , wiało niemiłosiernie, cóż na głupotę jeszcze lekarstwa nie ma. Aby nie ulec przeziębieniu, po droze spożyliśmy 0,7 litra wysokoenergetycznego napoju na bazie bliżej nieokreślonych ziół. I tak co nieco zmęczeni i klnący ,bo wiatr niewiedzieć czemu ,zawsze nam w oczy wiał. Doczłapaliśmy do Stalowej Woli.