Okolice Wrocławia: Pasikurowice - Prababka
Dystans: 45.99 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
W czasie późnej zimy / wczesnego przedwiośnia proponuję szosową rundkę wjejskimi uliczkami między Wrocławiem a Trzebnicą, czyli w tzw. Górach Kocich. Góry to dużo powiedziane, bo w tej okolicy są wzniesienia o przewyższeniach do 50m, ale to w sam raz na przedsezonowe wycieczki i lekkie treningi.
Zaczęliśmy w Pasikurowicach, bo jest to pierwsza miejscowość z większym parkingiem na północ od Wrocławia. Nie chciałem tłuc sie rowerem po centrum. Wolałem zacząć za miastem i pokręcić się po mało uczęszczanych uliczkach, po pagórkowatej trasie. Ale równie dobrze można dojechać do tego miejsca z każdego punktu we Wrocławiu.
Jadąc przez Skarszyn, Radłów, w towarzystwie zawodników Ski & Bike House Team dojeżdżamy do słynnego podjazdu o nazwie "Prababka", który doczekał się nawet pomnika na szczycie. Sława tego wzniesienia wynika trochę z tego, że w okolicy nie ma większych, ale trochę z tego, że można przepalić sobie mięśnie na sztywnym, 15% nachyleniu. Po zdobyciu "górskiej premii" można zacząć wracać do Ramiszowa kończąc krótką pętlę po Wzgórzach Trzebnickich. Można też skręcić za Skotnikami w prawo, żeby zrobić małą rundę i pościgać się jeszcze raz na słynnym podjeździe.