Runda po Ślęży przez single Dolce Vita, Żmiję...
Dystans: 21.28 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Dzisiejsza propozycja to runda po Masywie Ślęży przez kilka popularnych naturalnych singletracków, w tym Żmii i Dolce Vita. Startujemy na parkingu w Sobótce i od razu na początek mamy dość wymagający, ale bardzo ciekawy podjazd na Gozdnicę. Po krótkim zjeździe do schroniska pod Wieżycą - kolejny podjazd prawie na szczyt Wieżycy początkowo czarnym szlakiem, z którego obijamy w prawo na szlak niedźwiedzia. Nie wjeżdżamy na szczyt tylko odbijamy w prawo na zjazd (jeśli jest za dużo ludzi, wybieramy równoległą ścieżkę z lewej strony) i dojeżdżamy nim do rozwidlenia. Odbijamy w prawo na pierwszy singiel, idealny na rozgrzewkę. Niezbyt trudny, ale można się pobawić na zakrętach i trawersach.
Po zjeździe odbijamy w lewo i czeka nas drugi, dość długi podjazd na najwyższy punkt na trasie. Jedziemy przed siebie pod górę, mijamy duże rozwidlenie i dalej pod górę, podłoże jest dość kamieniste, charakterystyczne dla Masywu Ślęży. W końcu dotrzemy do wypłaszczenia. Tam zazwyczaj jest wieka kałuża, którą mijamy i kawałek dalej, po prawej stronie trafimy na początek singletracka "Żmija". Zjeżdżamy pierwszą sekcję, która jest średnio trudna, momentami stroma i z dużymi kamieniami (łatwiejsza niż początek "Dolce Vita"). Na drodze przecinającej singiel odbijamy w lewo na "Dolce Vita" (alternatywnie można jechać dalej, ale większy "flow" złapiemy na Dolce). Kawałek musimy podjechać prostą drogą i szukamy singla z prawej strony. To będzie Dolce Vita. Zjeżdżamy do samego dołu, jest pare miejsc z korzeniami, ale im dalej tym łagodniejsze podłoże i lepsza zabawa.
Obijamy w prawo i wracamy do góry, najkrótszą drogą, znów do początku Żmii. Tym razem zjeżdżamy do samego dołu, druga sekcja ma trochę kamieni, ale im dalej tym łatwiej, więcej zakrętów i trawersów.
Wracamy z powrotem na górę do czarnego szlaku. Dojeżdżamy do schroniska pod Wieżycą i jeszcze raz wjeżdżamy na Gozdnicę. Na szczycie wybieramy jeszcze jeden singiel w dół i wracamy z powrotem na parking.