Dookoła Ślęży
Dystans: 27.3 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Pogoda się poprawiła. Jeśli ktoś nie wybiera się akurat na dłuższy urlop, to proponuję na weekend wycieczkę rowerową na Ślężę. Niestaty nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, żeby połączyć Sobótkęz Wrocławia drogą rowerową. Więc póki co najlepiej dojechać do Sobótki samochodem (nie wiem, czy pociąg dojeżdża). Można zaparkować na parkingu pod Wierzycą i albo udać się na wycieczkę pieszą, albo przejażdżkę rowerem.
Wycieczkę rowerową proponuję zacząć ulicą w kierunku Będkowic i Sulistrowiczek. To jest mało ruchliwa, turystyczna droga, w weekendy jeździ tamtędy trochę samochodów, ale głównie przed południem i nie pędzą z astronomiczną prędkością, bo dużo zakrętów. Czyli można sobie spokojnie pojeździć rowerem.Nie jest nudno, bo co chwila są lekkie zjazdy , podjazdy i ostre zakręty. Po prawej stronie można obejrzeć Ślężę z różnych perspektyw.
2 km. za Będkowicami zaczynają się większe podjazdy. Tam też możemy skręcić w lewo i zjechać pół kilometra w dół nad Zalew Sulistrowicki, żeby zrobić sobie krótką przerwę (albo dłuższą połączoną z kąpielą). jeśli nie tutaj, to można się zatrzymać 5 km. dalej na Przełęczy Tąpadła (380m.n.p.mm). Tutaj jest miejsce na grilla, można coś kupić do zjedzenia, do picia. Można też podjąć ważną decyzję, czy podjąć ambitną próbę wjazdu na szczyt, czy kontynuować rekreacyjną wycieczkę dalej po szosie .
Jeśli ktoś wybierze wariant bardziej wyczynowy (żółty szlak pieszy), to jest to podjazd o niezbyt dużym nachyleniu (średnio ok. 7%, ale końcówka ok.15% po kostce brukowej), ale miejscami jest trudny do przejechania z powodu dużej ilości luźnych kamieni. Po ostatnich ulewach wydaje się, że jest tych kamieni jeszcze więcej. Na szczycie z wierzy widokowej rozciąga się przepiękny widok na cały region, pod warunkiem, że jest bezwietrzna pogoda. Można zatrzymać się na chwilę w schronisku, albo rozłożyć sobie kocyk na trawie. Zjechać można tą samą trasą, ale można też spróbować zjechać kilometr czerwonym szlakiem (trochę karkołomna trasa- kask obowiązkowy!!). Na pierwszym skrzyżowaniu ścieżek można skręcić w prawo. Droga dobija do czarnego szlaku i już bez problemu dojeżdża do Przełączy Tąpadła.
Dalej można pojechać bardzo fajną drogą asfaltową w stronę wioski Sady. Trudno tam spotkać jakiś samochód. Poza tym z początku jedzie się z 50 -60 km/h i trudno się spodziewać , żeby kierowcy jechali szybciej na zakrętach. W Sadach kończą się zjazdy i zaczyna się lekko pofalowana trasa w kierunku Sobótki. Po powrocie na parking pod Wieżycą, można podjechać sobie rowerem kilkaset metrów wyżej, kupić w schronisku coś do jedzenia i picia i poopalać się na polanie.
Następnym razem spróbuję sobie objechać Ślężę czarnym szlakiem, ale nie wiem, czy jest w całości przejezdny.