MTB na Masywie Ślęży z singlami Dreamer i Lgg
Dystans: 29.16 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Na masywie Ślęży zagościła już wiosna, więc czas odwiedzić ścieżki, które jeszcze niedawno skrywały się pod śniegiem. Runda wprowadzająca w klimat masywu Ślęży zawiera kilka solidnych podjazdów przeplatanych średnio trudnymi zjazdami w tym Dreamer (Radunia) i Lgg (Ślęża).

Zaczynamy z Sobótki, gdzie jest zdecydowanie więcej przestrzeni, niż na zatłoczonej Przełęczy Tąpadła. W Sobótce jest też stacja kolejki PKP, która zapewnia bardzo szybkie i wygodne połączenie z Wrocławia. Z tej strony masywu mamy wiele możliwości na przetestowanie swojej kondycji i umiejętności technicznych po zimie.
Zainteresowanych jazdą w tej części zachęcam też do zapoznania się z trasą: Janosik - Gozdnica - Wieżyca - Stolna - Ślęża - runda na Masywie Ślęży.
Przez Wieżycę i czerwony na Tąpadła
Zaczynamy od wjazdu na Gozdnicę od ulicy Słonecznej. Jedziemy najpierw żółtym pieszym szlakiem, by za chwilę odbić w prawo w dość stromy odcinek, gdzie dawno temu nawet biegła trasa wyścigu XC organizowanego w Sobótce. Dalej kierujemy się na jeden z trudniejszych technicznie podjazdów na Wieżycę (414 m). Trochę kamieni, liści i niezłe nachylenie sprawiają, że można się porządnie rozgrzać. Na górze łączymy się z żółtym szlakiem i kontynuujemy jazdę w kierunku czerwonego szlaku. Krótki stromy zjazd do Przełęczy Dębowej, lekki interwał i docieramy do rozjazdu. Tu czeka nas jeszcze jedno wyzwanie od górę, wjazd czerwonym szlakiem pieszym do kolejnego rozdroża. Świetne miejsce na doskonalenie umiejętności pod górę.
Czerwony szlak prowadzi dalej na szczyt Ślęży, a my odbijamy w lewo i ścieżką dydaktyczną jedziemy aż do Ścieżki pod skałami. Po chwili powinniśmy dotrzeć do czerwonego szlaku (Ślęża-Sulistrowiczki). W tym miejscu zaczyna się AD/DC. My jednak wybraliśmy zjazd szlakiem jako, że bardzo lubimy naturalne, kamieniste szlaki Ślęży. Zjeżdżamy tylko fragment do Traktu Bolka. Ten doprowadzi nas do najpopularniejszego turystycznego szlaku żółtego. Zjeżdżamy na Przełęcz Tąpadła równolegle do szlaku, wąskim singlem, prawą stroną, dzięki czemu nie kolidujemy z pieszymi turystami.
Radunia i Dreamer
Z przełęczy Tąpadła wjeżdżamy pod Radunię, gdzie rozpościera się niezły widok na odległe góry.

Kawałek dalej dotrzemy w miejsce gdzie mamy do wyboru co najmniej trzy singletracki w dół. Na początek świetny jest Dreamer. Trochę trawersów, zakrętów, ale relatywnie mało korzeni.

Dojedziemy na dół do szerokiej szutrówki. Chwilę nią jedziemy i za zakrętem w lewo pojawi się całkiem wymagająca ścieżka w górę. My lubimy strome i trudne podjazdy, więc oczywiście, że jedziemy właśnie tam. Po zimie ścieżka jest dość grząska. W lecie pewnie przeschnie.


Wracamy do góry, po drodze przetniemy Tajemny, ale to zostawiamy na inny raz. Wracamy na przełęcz Tąpadła końcówka niebieskiego szlaku turystycznego.
Z Tąpadła przez Lgg do Sobótki
Przed nami ostatni fragment trasy. Zanim wrócimy do Sobótki, żółtym szlakiem wjeżdżamy do skrzyżowania z Traktem Bolka i Drogą Piotra-Włosta. Odbijamy w lewo na Lgg.
Ten singiel jest już bardziej w stylu Ślęży, bardziej kamienisty, momentami stromy, trzeba sobie przypomnieć trochę techniki.


Wjeżdżamy na trasę niebieską i niebawem przetniemy jeszcze Dolce Vita, więc można jeszcze wjechać na końcówkę.
Wracamy na Przełęcz pod Wieżycą szerokimi ścieżkami. Na koniec zahaczamy o park rowerowy na Janosiku.