Szlakami Masywu Ślęży, Raduni z Bielan
Dystans: 85.44 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Tym razem ekipa CzasNaRower-owców przyłączyła się do ogólnopolskiej akcji "Polska na Rowery" i wzięła udział w jednym z treningów zorganizowanym na Masywie Ślęży i Raduni. Zanim jednak dołączyliśmy do reszty musieliśmy jeszcze przebić się z Wrocławia do Sobótki. Wybraliśmy standardową, mało uczęszczaną trasę. Zaczęliśmy w Bielanach, szybki dojazd do Tyńca Małego, skręt w lewo na Żerniki Małe, Krzyżowice - tu zamiast asfaltu wybraliśmy polną, najkrótszą drogę aż do Pustkowa Żurawskiego. Dalej kontynuowaliśmy jazdę już asfaltem przez Ręków, Nasławice aż do Sobótki. Przy stadionie czekała już ekipa "Polska na rowery".
Rozpoczęliśmy trasą znaną z wyścigu xc inaugurującego sezon mtb na Dolnym Śląsku, a więc podjazd pod wyciągiem, dalej skręt do lasu i podjazd aż do schroniska pod Wieżycą. Stąd czarnym szlakiem rowerowym na przełęcz Tąpadła, dalej oczywiście wjazd na szczyt Ślęży żółtym szlakiem i zjazd czerwonym, pełnym kamienistych niespodzianek szlakiem :) Gdy dojechaliśmy do przecinającego niebieskiego rowerowego to odbiliśmy w lewo aby z powrotem wrócić na Tąpadła i dalej kontynuować jazdę na masywie Raduni. Pierwszym celem był oczywiście szczyt, zaczęło się spokojnie szerokim szutrem, w końcówce wjazd na niebieski szlak turystyczny i tu już zrobiło się nieco stromiej, końcówka - ostatnie parę metrów - jak zwykle nie do podjechania (może kiedyś :-).. ). Zjazd bardzo przyjemny niebieskim szlakiem, po drodze ciekawe single-tracki, techniczne odcinki i tak aż do szosy, gdzie w zasadzie kończy się ta najciekawsza część wycieczki.
My obraliśmy kierunek na Wrocław przez Księgienice Małe , Świątniki do Nasławic, a dalej bardzo podobnie jak w pierwszą stronę z drobnym wyjątkiem. W Pustkowie Żurawskim zamiast polnych dróg, wybraliśmy gładki asfalt przez Bąki do Krzyżowic, dalej standardowo Tyniec Mały i do Bielan.