Marcowe eksploracje - na północ od Miechowic
Dystans: 50.1 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Łatwa
Tym razem na północ. Zaczynam od Stolarzowic i odwiedzam niemiecki bunkier, w którym najprawdopodobniej został przez rosjan zamordowany proboszcz miechowickiej parafii Bożego Ciała ks. Jan Frenzel. Niestety bunkier na terenie prywatnym, więc zdjęcia zza płotów. Później kieruję się przez bytomskie Górniki do Rept obejrzeć Bramę Gwarków. Nie polecam mojej wersji dojazdu ( od ul. Reptowskiej zasuwałem przez pole po śladach ciągnika, dobrze że dosyć sucho)- lepiej wjechać od strony Pyskowickiej - i bliżej i łatwiej znaleźć. Naprawdę bardzo fajne miejsce, widać że ma gospodarza. Sama dolinka Dramy również urocza już teraz a co jak wszystko się zazieleni. Po krótkiej przerwie wyruszam do Zbrosławic obejrzeć niemieckie bunkry. Pierwszy odnowiony, udostępniony czasami do zwiedzania (niestety nie dzisiaj) znajdujący się również na działce prywatnej. I mała zmiana planów, najpierw lecę do Kamieńca pooglądać pałac. Super, że niektóre takie zabytki nie zostały zniszczone. Pałac odnowiony, dzisiaj znajduję się w nim centrum leczniczo-rehabilitacyjne. Z pewna obawą czy nikt mnie nie wygoni wchodziłem na teren pałacu bo oczywiście tabliczka "nieupoważnionym wstęp wzbroniony". Szkoda, że nie można połazić w środku. Obok pałacu tzw. "Mysia Wieża". Następnie powrót do Zbrosławic na dwa kolejne niemieckie bunkry. Pierwszy praktycznie na zewnątrz odkopany do samych fundamentów przez pobliską piaskownię, w środku można połazić, aczkolwiek jedno wielkie śmietnisko i kupa szkła. Drugi z bunkrów z kolei zasypany przez budowniczych nasypu kolejowego - widoczny tylko kawałek jednej ze ścian. Z bunkrów ruszam z powrotem do Rept odwiedzić po raz kolejny Źródełko Młodości (poprzednia wizyta nie pomogła) i dalej przez Segiet i miechowickie lasy wracam do domu