Okolice Wiednia- wzgórze Kahlenberg
Dystans: 45.55 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Łatwa
Wiedeń to jest miasto z jednej strony- nizinne (równiny nad Dunajem), a z drugiej strony, od zachodu wspina się na malownicze wzgórza. Z centrum do zachodnich dzielnic najlepiej dojechać rowerem Mariahilfer strasse. Jest to ulica handlowa. Zaczyna się na śródmiejskim Ringu. Pełno jest tutaj centrów handlowych, kafejek, McDonaldów, sklepów z "mozart kugeln" itd. Co prawda chodniki i jezdnia są zatłoczone, ale wzdłuż całej magistrali jest pas dla rowerzystów. Mimo , ze poprowadzony jest miedzy jezdnia a parkingiem, a na niektórych skrzyżowaniach wjeżdża na środek jezdni, to każdy kierowca 2 razy się rozejrzy, zanim spróbuje na nia wjechać. czyli mozna szybko i wygodnie wydostać się z centrum i dojechać w okolice pałacu Schoenbrunn . Z rowerem nie pozwiedzamy wnątrz pałacu. Ale warto na chwilę rozstać się ze swoim pojazdem, żeby żeby zobaczyć ogromne założenie pałacowo-parkowe.
Jadąc dalej Wiener Bundesstrasse dojeżdzamy do skrzyżowania z Huttelberg Strasse i skręcamy w prawo. Póżniej jedziemy Amundsenstrasse i droga zaczyna się piąć coraz bardziej stromo pod górę. Po kilku kilometrach wjeżdżamy na Hohenstrasse. Jak sama nazwa mówi droga ta wije się wokół Wiednia po okolicznych wzgórzach. Droga jest asfaltowa, ale samochodów jest bardzo niewiele. Bo bokach co chwila pojawiają się szlaki rowerowe biegnące lasami wzdłuż ulicy. Na początku listopada byłu jednak zbyt podmokłe, aby bezpiecznie nimi podróżować, ale w lecie na pewno warto spróbować. Jedyny minus to słabe oznakowanie ścieżek rowerowych. Dlatego jak się chce zdążyć gdzieś dojechać przed zmrokiem zapadającym o 16godz. to radzę wjechać na Hohenstrasse. Co jakiś czas pojawiają się punkty widokowe. W ten sposób można dojechać do skrzyżowania ze Sieveringer Strasse. Teraz można skręcić w lewo, przejechać z 500 m. i zjechać na drogę szutrową. Aby trochę sobie urozmaicić trasę przoponuję teraz kilka kilometrów szerokim trawersem po zalesionym zboczu. Stąd można dojechać ponownie do HohenStrasse po drugiej stronie wzgórza. Jadąc dalej szosą pod górę dojeżdzamy szybko na szczyt Kahlenberg (500 m.n.p.m.). Za chwilę stojąc nad urwiskiem można poczuć się jak nasz wielki przodek- Jan II Sobieski, który z tego miejsca obserwował bitwę naszej Husarii z Turkami. Oprócz przepięknych widoków znajduje się tam także kościół p.w. św. Józefa prowadzony przez polskich księży zmartwychwstańców oraz restauracja Skyline Kahlenberg. Można jeszcze podjechać niedługi kawałek do Leopoldsberg i zobaczyć Wiedeń z trochę innej perspektywy.
W drodze powrotnej najszybciej do centrum można dojechać ponownie przez Hohenstrasse. Ostry zjazd kończy się w dzielnicy Grinzing. Wzdłuż wielu zaułków Grinzingu mieści się wiele tradycyjnych winiarni (Heurige) z cygańską muzyką i różnorodnymi daniami na zimno i gorąco. Stąd wystarczy dojechać do wielkiej arterii komunikacyjnej Gurtel ze ścieżką rowerową wzdłuż nasypu kolejowego, która prowadzi prosto do centrum.