Bursztynowym Szlakiem i dalej...
Dystans: 103.58 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Rowerowy Szlak Bursztynowy zaczyna się w Sycowie a kończy w miejscowości Przewóz na samym początku (albo jak ktoś woli końcu) jeziora Gopło. Wiedzie starym szlakiem kupieckim, który kiedyś prowadził od Adriatyku po Bałtyk. Ja przejechałam końcową część trasy z Mariny w miejscowości Ślesin do Przewozu a potem jeszcze z rozpędu dalej aż do Kruszwicy. Szlak wiedzie głównie wiejskimi drogami asfaltowymi chociaż zdarzają się też odcinki piaszczyste, gdzie grzęzły mi koła. Od Ślesina szlak jest wprost fantastycznie oznakowany. Zawsze kiedy zaczynałam się zastanawiać, którędy jechać pojawiał się znaczek ze ślicznym zielonym rowerkiem. Dodam, że w miejscowości Ślesin, gdzie spędzałam urlop nie sposób było kupić jakiejkolwiek mapy a punkt informacji turystycznej mieścił się w UM i w weekend był nieczynny. Jechałam więc na tzw. “czuja”. Znaczki z zielonym rowerkiem skończyły się w Przewozie i dalej to już naprawdę trzeba było jechać w ciemno. Przebywałam kilkakrotnie tę trasę drogą wodną, więc jakieś pojęcie miałam. Mijałam kolejne miejscowości położone nad Gopłem jadąc często bardzo mało uczęszczanymi traktami. Następnie w miejcowości Gocanowo ruchliwą trasą samochodową aż do samej Kruszwicy. W Kruszwicy obowiązkowe zwiedzanie Mysiej Wieży i nareszcie udało mi się kupić mapę więc droga powrotna była juz na luziku. Wracając zmieniłam troszkę trasę i przejechałam przez Skulsk, skąd dotarłam do miejscowości Wawrzymowo malowniczo położonej nad Kanałem Warta-Gopło. Z Wawrzymowa podobno pochodził Piast Kołodziej legendarny protoplasta rodu Piastów. Nastepnie mostem obok śluzy w Koszewie z powrotem na Rowerowy Szlak Bursztynowy. Trasa bardzo fajna i malownicza. Po drodze mija się kąpieliska i można ochłodzić się w upał.