Gruzińskie marzenie
Dystans: 490.36 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Dzięki uprzejmości Pani dyrektor mieliśmy możliwość nocowania w polsko-gruzińskiej szkole w centrum miasta. Po dość długiej podróży z przesiadką i zmianach czasu ok. 7 rano dotarliśmy rowerami z lotniska do Tbilisi. Po rozpoznaniu okolicy i małej drzemce na podłodze między ławkami w jednej z klas szkolnych, należało odświeżyć umysł i ciało, a najlepszym sposobem jest wizyta w miejskiej łaźni - carskie banie (wybraliśmy ten rodzaj relaksu nie tylko z chęci ich zwiedzenia i zakosztowania kąpieli w wodzie siarkowej - po prostu w szkole nie było łazienki a w zlewach o ile leciała to tylko lodowata woda) Siarka czyni cuda :) Zaszaleliśmy, za 40 lari mieliśmy do dyspozycji prywatną łaźnię na godzinę. Po wymoczeniu członków, należało koniecznie uzupełnić płyny. Udaliśmy się na miasto - szybko zostaliśmy zaczepieni przez młodą parkę z Gruzji która uraczyła nas dzbanem wina i licznymi opowieściami o Gruzji, przyjaźni, miłości . itp. Różnice kulturowe nie były może znaczące ale niewygodne tematy zarówno my jak i oni elegancko przemilczaliśmy wznoszą przy każdej okazji kolejny toas