Szlak rowerowy Alpe-Adria - z Austrii nad Adriatyk
Dystans: 461.74 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Z takich szlaków rowerowych jak Alpe-Adria przywozi się bagaż doskonałych rowerowych wspomnień. Alpe-Adria prowadzi przez dwa państwa, Austrię i Włochy, a w nich przez trzy alpejskie regiony: Ziemię Salzburską, Karyntię i Friuli-Wenecję Julijską. Początek ma w Salzburgu, a potem biegnie przez narciarskie Bischofshofen, trudnym podjazdem podjeżdża do Bad Gastein, tunelem przecina Wysokie Taury, zagląda do Villach, przekracza austriacko-włoską granicę, by obok Alp Julijskich , przez Gemonę del Friuli i Udine doprowadzić turystę nad Morze Adriatyckie, do Grado.
Tym co przynosi szlakowi Alpe-Adria sławę, jest około 60-kilometrowa droga rowerowa, którą umieszczono w śladzie dawnej linii kolejowej, tzw. ferrovia Pontebbana. Pociągi przejechały tędy po raz ostatni około 30 lat temu, a później jej przebieg zrewitalizowano, remontując obiekty infrastruktury i kładąc w ich miejsce wygodne drogi rowerowe. Wsród zrewitalizowanych obiektów jest kilkanaście tuneli i kilka mostów, które nadają temu odcinkowi szlaku naprawdę wyjątkowego charakteru.
Wśród ożywionych przez rowerzystów miejsc są również stare dworce kolejowe. Kilka z nich dostało nowe życie i teraz służą za pensjonaty i restauracje, przyciągając tłumy rowerzystów, którzy zatrzymują się chociaż na filiżaneczkę espresso, by chociaż przez chwilę stać się częścią tej wyjątkowej, rowerowej atmosfery. Tym najbardziej znanym, najbardziej charakterystycznym jest niewielki dworzec w Chiusaforte, gdzie rowerzyści zajmują nie tylko kilka stolików wewnątrz lokalu, ale podczas ciepłych, letnich dni zajęte jest również kilkanaście stołów rozstawionych wokół starego dworca.
Te kilkaset kilometrów przejechanych po szlaku Alpe-Adria to oczywiście wiele więcej atrakcji i ciekawych miejsc do zobaczenia. W samym Salzburgu warto spędzić więcej niż popołudnie, a wkrótce po opuszczeniu miasta warto zwrócić uwagę na niepozorne Hallein, powiązane z kolędą Cicha noc. Koło miejscowości Werfen, w alpejskim masywie za rzeką Salzach, mieści się lodowa jaskinia nazywana "światem lodowych gigantów", a z drogi do niej można podziwiać widok na efektownie położony zamek Hohenwerfen. Wkrótce potem szlak przecina Bischofshofen, gdzie konkursy skoków narciarskich wygrywali polscy skoczkowie.
Drugą część trasy rozpoczyna Karyntia z jej malowniczymi dolinami, które odprowadzają rowerzystę na wspomniany pokolejowy odcinek. Po włoskiej stronie zachwyca piękne Venzone, historią zaskakuje Gemona del Friuli, a doskonałe popołudnie można spędzić w Udine. Potem jeszcze Palmanova na planie dziewięciokąta, bazylika w Akwilei i... Grado, gdzie grzechem jest nie zobaczyć adriatyckich plaż, a nawet spędzić na nich dłuższej chwili, gratulując sobie przejechanego szlaku.
Więcej? Zapraszam na strony naszego bloga i do obserwowania nas na Instagramie i na Facebooku.
* * *
Nasze podróże wspierają rowerowa Brandenburgia i organizator wczasów rowerowych Bird Service.