Wałbrzych - Zamek Grodno - Świdnica
Dystans: 33.86 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Z Wrocławia do Wałbrzycha Koleją Dolnośląską (bilet trzeba kupić w kasie bo w pociągu dopłata 3zł, ale bilet na rower trzeba kupić u konduktora, bo sprzeda bez dopłaty za 1zł, a w kasie jest za 7zł :)).
Wyjeżdżamy o ósmej z minutami i po godzinie z lekkim hakiem już śmigamy z Wałbrzycha Miasto w kierunku Zamku Grodno, czyli Zagórza Śląskiego. Przy pierwszej okazji skręcamy w lewo pod górę w kierunku cmentarza komunalnego, żeby uciec z ruchliwej nawet w sobotę rano drogi wojewódzkiej na asfaltowo-szutrową boczną drogę leśną. Tą drogą prowadzony jest też szlak rowerowy, ale niezbyt oznakowany, więc nie zawracamy sobie nim głowy.
Niestety trzeba trochę popedałować pod górkę, ale potem fajny długi zjazd, tylko po to, żeby znów trafić na podjazd, ale nie licząc podjazdu pod zamek to ostatnia męczarnia na tej wycieczce, potem już tylko z górki :)
Z Zagórza można podjechać pod sam zamek, choć jest trochę stromo. Na szczycie nagroda - ładny zameczek Piastów Świdnicko - Jaworskich. Zwiedzane z przewodnikiem w cenie biletu - trwa około 1 godziny. Po zamku warto zobaczyć zaporę na Jeziorze Lubochowskim, która znajduje się na trasie zjazdu do Świdnicy.
W Świdnicy oczywiście trzeba zobaczyć katedrę oraz Rynek. Na Rynku polecam jedzenie w Ratuszowej (z beczkami do siedzenia). My zjedliśmy gulasz z dzika i pierś z kurczaka z suszonym pomidorem w szpinaku. Na koniec znów pociąg Kolei Dolnośląskich (tym razem kasy zamknięte - więc bilet o konduktora za jedyne 5zł + 1zł za rower) i po krótkiej podróży witamy powtórnie we Wrocławiu.