5 Sowich i 1 Bardzka
Dystans: 164.68 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Mowa tutaj o 5 sowich przełęczach i jednej bardzkiej. Pierwszą przełęczą jaką zdobywam jest Sokola. Co prawda mozna na nią by dojechać krótszą drogą, ale wtedy byśmy nie zaznali przyjemności z podjazdów z większymi nachyleniami. Po dojeździe na Sokolą mam na liczniku koło 40 km i ponad 1000 m przewyższeń.
Następną przełęczą jaką zdobywam jest Przełęcz Jugowska. Tutaj podjazd wchodzi lekko po nowym asfalciku.
Trzecia przełęcz to Woliborska i fajniej jest jechać ją w odwrotną stronę, a to choćby dlatego, że od strony Bielawy jest szosa o wiele lepszym stanie.
Teraz przyszła kolej na jedyną na trasie przełecz bardzką czyli Przełęcz Wilcza. Może trochę na około, ale po dość fajnych bo mało ruchliwych drogach. Mogła by być tylko jakaść asfaltu trochę lepsza. Ale wiadomo jak u nas się dba o podrzędne drogi.
Z Wilczej zjazd do Srebnej Góry i przez tą miejscowość wspinamy sie na Przełęcz Srebną. Tutaj głód zaczyna zaglądać, więc za miejsce posiłku wybrałem Ville Hubertus. Moze jakoś jedzenie tu nie wymiata, ale jest wystarczająco dobre żeby sie własnie tam zatrzymać. Do plusów mozna jeszcze zaliczyć to, że jest to końcówka podjazdu, a ja po jedzeniu nie lubię zaraz zaczynać od długiego podjazdy. No i klimacik jest też całkiem fajny. Tym razem żałowałem tej decyzji. Jak sie okazuje to Przy większej ilości gości obsługa sobie kompletnie nie radzi. Na posiłek trzeba czekać koło godziny czasu Barmanka co przyjmowała zamówienie to wręcz straszyła tym czasem oczekiwania żeby klienci zrezygnowali. A to już przynajmniej jak dla mnie porażka. Nie wiem jak szybko tam zawitam następny raz jak będę miał ochotę coś zjeść.
Niby została mi tylko jedna przełęcz i jest nią Walimska. Mógłbym dojechać do Pieszyc i z nich podjechać na nią. Ale o wiele ciekawszą drogą wydaje mi się droga z powrotem na Przełącz Sokolą i póżniej zjad do Walimia, a z niego dopiero podjazd ba Walimską. Powrót Przez Michałkową, później wzdłuż J. Bystrzyckiego do Świdnicy.
Polecam wszystkim tą trasę którzy lubią podjazdy szosowe.
Fotek niestety fajnych nie mam z tej trasy, ale w końcu nie dla fotek się jeździ ;)