Z Wrocławia do Rynku... opolskiego (na naleśniki)
Dystans: 105.74 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Założenie było takie - dostać się rowerem z Wrocławia do Opola... na naleśniki, przez Brzeg, tak, aby unikać ruchu samochodowego. W miarę możliwości ścieżkami rowerowymi, wałami, drogami gruntowymi lub ewentualnie bocznymi drogami asfaltowymi.
Nieskromnie powiem - udało się :) a co ważniejsze w towarzystwie wybornej ekipy z Wypadów Rowerowych DGR
Do Brzegu trasa biegła znanymi mi już z poprzedniej wyprawy ścieżkami opisanymi TUTAJ, zatem opisu trasy do Brzegu (i fotek) nie będę powielał.
Po zwiedzeniu Brzegu ruszamy dalej wzdłuż Odry, omijając zakłady tłuszczowe. Po lewej mijamy tereny wojskowe i tu trzeba ostrożnie, żeby nie przeoczyć mostu saperskiego po lewej. Warto go zobaczyć, ale trzeba zachować ostrożność - jest dziurawy niczym ser szwajcarski.
Jeśli przy okazji zwiedzania mostu nie spadłeś do Odry, jedź dalej, podziwiając widoki nadodrzańskich łąk, pastwisk, pól i lasów, aż nie trafisz na Nysę Kłodzką, która zmusza do wjechania na chwilę na zatłoczoną drogę krajową Wrocław- Opole, ale za to po drodze można zobaczyć powoli remontowany pałac we Wronowie i ciekawy most na Nysie.
Za mostem na Nysie należy skręcić w drogę nr 458, a następnie w drogę gruntową przed lasem na Piaski, ale my ją przegapiliśmy i pojechaliśmy aż do Mikolina. W Golczowicach urocza dzwonnica ceglana na rozstaju dróg - przy dzwonnicy zjechać z asfaltu na lewo - w pola i lasy w ul. Leśną.
W Sławicach należy uważać, gdyż na rozstaju dróg na placu w środku wsi trzeba zjechać w prawo, aby polnymi drogami dotrzeć do Muzeum Wsi Opolskiej.
W muzeum można pozwiedzać starą zabudowę wiejską (chaty, młyn, spichlerze, kościół, szkołę itd...) Wszystko świetnie zachowane! Przy odrobinie szczęścia można trafić na imprezy organizowane przez muzeum (my trafiliśmy), na których wystawia się i sprzedaje rękodzieło, tradycyjną żywność, ubiory... Jest tak pięknie, że trzeba się zmusić do dalszej jazdy do Opola. W Opolu starówka, katedra, mury obronne, Wieża Piastowska, zaułki nad Odrą, piękne mosty na Odrze i... wyczekane naleśniki w naleśnikarni Grabówka.
Po pysznym posiłku, czas na powrót do Wrocławia - jedziemy na pobliski dworzec, z którego mniej więcej co godzina odjeżdżają do Wrocławia pociągi różnych operatorów - my pojechaliśmy ekonomicznymi Przewozami Regionalnymi. Od momentu wyjazdu z Wrocławia do wejścia do pociągu minęło 12 godzin - wszystko przez zwiedzanie i naleśniki :)