Wrocław - Oława - Brzeg - wzdłuż Odry do Zamku Piastów
Dystans: 63.52 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Umiarkowana
Założenie było takie - dostać się do Brzegu, tak, aby unikać ruchu samochodowego. W miarę możliwości ścieżkami rowerowymi, wałami, drogami gruntowymi lub ewentualnie bocznymi drogami asfaltowymi.
Nieskromnie powiem - udało się :)
Już nawet wyjazd z Wrocławia (okolice Rynku) udało się tak poprowadzić, że na Niskie Łąki docieramy prawie wyłącznie ścieżkami rowerowymi. Z Niskich Łąk już jest banalnie, bo koło Kładki Zwierzynieckiej wjeżdżamy na wał odrzański i docieramu nim aż do Nizinnej. Tu niestety musimy zjechać na jezdnię, ale na szczęście jest ona mało uczęszczana przez auta :)
Na wysokości Wyspy Opatowickiej znów wracamy na piękną nową szutrową ścieżkę na wale... Przed Wschodnią Obwodnicą Wrocławia zjeżdżamy na szosę, która nam towarzyszy od Niskich Łąk (bo unikamy aut). Tak dojeżdżamy do zapory na Oławie i dalej do rozstaju dróg - prosto wał, na prawo Siechnice, na lewo zjazd betonami do lasu - jedziemy do lasu kotowickiego.
Teren kotowickich lasów objęty jest programem natura 2000 - "Grądy w Dolinie Odry". Grąd -wielogatunkowy i wielowarstwowy las liściasty zazwyczaj z przewagą grabów i dębów. Lasy kotowickie mimo niewielkich rozmiarów są bardzo zróżnicowane i poprzecinane wieloma starorzeczami owianymi tajemniczością.
Żeby nie pobłądzić trzymamy się drogi rowerowej oznaczonej żółtymi znakami, aż do Kotowic, gdzie znów koło stacji kolejowej wracamy na wyszutrowane wały. W Kotowicach, jeśli mamy chęci na zapierajace dech w piersiach widoki można odbić na lewo do wieży widokowej w Utracie TRASA TUTAJ. Ja nie skręciłem, bo byłem już tam wielokrotnie... Wałem dojeżdżamy prawie do rogatek Oławy, gdzie przez parę kilometrów musimy jechać szosą...
Trzeba uważać, aby w Oławie nie przejechać na drugą stronę... Oławy :) - trzymamy się ul. Rybackiej, którą dojedziemy do mostu na Odrze. Potem Rybacka odbija na prawo od rzeki, a my trzymamy się Odry jadąc wąską ścieżką, która doprowadzna nas do Portowej, z której skręcamy na ul. Zwierzyniec i wzdłuż kanału Młyńskiego w okolice Tawerny Kapitańskiej przy oławskiej marinie. Uwaga zrobiłem tu dodatkową pętelkę po wyspie - z ciekawości...
W tawernie można coś zjeść - podobno smacznie, ale nie miałem okazji gdyż o godz. 12 jeszcze nie karmią - zaczynają po 13.
Dlatego zjadłem w okolicznym sklepie bułę i pyszną kiełbasę, przysiadając przy stole z parasolem - prawie jak w restauracji.
Dalej ul. Słoneczną jedziemy aż nie skręci na końcu Ścinawy w prawo - my ścieżką jedziemy prosto, aż nie wyprowadzi nas ona na asfalt, tu w lewo i mimo, ze asfalat skręca w prawo my jedziemy drogą gruntową prosto. Skomplikowane - tzreba uważać, ale potem już jest prościutko do Brzegu (przez Lipki)...
A w Brzegu nagród bez liku: Zamek Piastów Śląskich, Park Nadodrzański, uroczy most na Odrze, piękny Rynek z Ratuszem i okolicznymi malowniczymi zaułkami, dostojny kościół Św. Mikołaja oraz cudowne planty (nawet Kraków może pozazdrościć).
Wisienką na torcie może być wizyta w restauracji Ratuszowa, gdzie za niewielką kwotę można zjeść obfity, smacznie i ładnie podany posiłek.
Niestety czs nagli - zaraz pociąg do Wroccławia za jedyne 11zł + 7zł za rower.