Saalbach Hinterglemm, po trasie maratonu MTB World Games
Dystans: 55.41 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Saalbach, miasteczko położone w Austrii na wschodnim krańcu Alp Kitzbühelskich to latem prawdziwy raj dla miłośników MTB. Znajdziemy tu epickie podjazdy i całą gamę różnorodnych zjazdów. Trasa, którą proponuję, to fragment maratonu MTB, który cylicznie odbywa się w tej miejscowości. Pominęłam ostatni fragment, który zawierał głównie szutry i asfalty. Pierwszy podjazd jest dobry na rozgrzewkę, ale kończy się zjazdem szutrowo-asfaltowym. Najlepsze zaczyna się dopiero później, długie podjazdy i świetne single na zjazdach!!!
Saalbach World Games of Mountainbiking
Przy okazji wrześniowego wydarzenia World Games of Mountainbiking miałam okazję zapoznać się z tą przepiękną okolicą. Wystartowałam na najdłuższym, 80-cio kilometrowym dystansie, który oferował potężną dawkę podjazdów - 3700m. Po drodze zahaczyliśmy o dwa świetne single, które szczególnie zapadły mi w pamięć. Poniżej krótki filmik od organizatora, który nieco oddaje tamtejszy klimat.
Hinterglemm - Saalbach w kierunku Panorama 6er
Pierwszy podjazd prowadzi nas z Saalbach na wysokość ok 1600 m i przecinamy kolejkę biegnącą do stacji Kohlmaisbahn. Wyścig w tym miejscu kierował nas szutrową szeroką scieżką w dół. Tu spokojnie można spróbować włączyć się w Panorama Line lub nawet próbować wjechać jeszcze wyżej. Niestety nie miałam więcej czasu na eksplorację terenu, więc pozostawiam ślad z wyścigu. Jednocześnie zachęcam do wypróbowania alternatywnych zjazdów. Tymczasem wyścig prowadził nas z powrotem do Saalbach i dalej wzdłuż strumyka do kolejnego miasteczka Iglesberg.
Iglesberg - Schattberg 2tys m
Przed nami solidny podjazd, ponad 1tys metrów o średnim nachyleniu ok. 10%. Zaczyna się łagodnie wznosić aż do Rammern, gdzie zaczynają się serpentyny. Powoli , zakręt po zakręcie, wspinamy się coraz wyżej! Kiedy kończą się zakręty, pojawia się niezła panorama, ale to jeszcze nie koniec, bo do stacji Schattberg jeszcze będzie niezła ściana. Stąd przejedziemy do drugiej stacji Schattberg West 2096 m n.p.m. i tu będzie chyba najbardziej stromy odcinek tej części trasy. Jak już dotrzemy na szczyt, to czeka na nas pierwszy singieltrack Hacklberg Trail. Średnio trudny, jest trochę kamieni, na hardtailu trochę czuć, dla mnie bardzo fajny odcinek 🙂 Chwila zabawy na singlu szybko się kończy, reszta zjazdu to głównie szuter. Zjeżdżamy do wysokości ok . 1250m.
Zwolferkogel 1984 m n.p.m. i Z-line
Kolejna wspinaczka jest nieco krótsza, ale także trochę bardziej stroma, średnio ponad 12%. Szuter miejscami robi się naprawdę wymagający! Ale nasz trud na pewno zostanie wynagrodzony, bo na górze znajdziemy nie tylko wspaniałe widoki, ale też i super single. My wjeżdżaliśmy na fragment Z-line od Winkeralm i to był najlepszy odcinek całego wyścigu. Jest dość trudny, na bandach zdarzały się kamienie, więc dobrze było zachować prędkość i płynnie przejeżdżać. Były też trawersy z korzeniami i po opadach dzień wcześniej jeszcze gdzieniegdzie było ślisko. Dodatkowo znalazło się parę drewnianych mostków, ale pokryte były metalowa siatką więc można było im zaufać 😉
Spokojnie też można od samej góry wcześniej pokombinować i popróbować innych singli. Wyścig do tego singla prowadził szeroką szutrową drogą, gdzie było dość sporo turystów pieszych.