Masyw Śnieżnika i Góry Złote
Dystans: 160.45 km Miejsce startu:
Kategoria: Trudność: Wymagająca
Trasa jest dedykowana dla tych wszystkim którzy lubią długie, strome podjazdy oraz szybkie i techniczne zjazdy po zróżnicowanych nawierzchniach oraz długie dystanse.
Trasę zaczynamy w Roztokach koło Międzylesie, gdzie można dojechać np. PKP.
W Roztokach odnajdujemy niebieski szlak rowerowy, którym będziemy jechać aż do Przełęczy Śnieżnickiej. Na początek jedziemy około 11 km szosą gdzie od 5 km zaczyna się podjazd. Na początku podjazd jest łatwy bo i nachylenie jest znikome, ale czym dalej jedzmy tym nachylenie wzrasta. Kiedy skończy się podjazd szosowy skręcamy w szutrową ścieżkę w prawo tak jak prowadzi niebieski szlak rowerowy. Teraz czeka nas jeszcze około 6 km podjazdu po lekko kamienistej drodze. Po drodze już możemy podziwiać widoczki naszych gór. Następnie krótki zjazd i jesteśmy w Schronisku na Śnieżniku.
Tutaj jeżeli ma ktoś ochotę to może udać się na szczyt Śnieżnika, ale będzie musiał się liczyć z wnoszeniem lub wprowadzaniem roweru na paru odcinkach. Za to widoki ze szczytu wynagrodzą na pewno ten trud. Osobiście nie wjeżdżałem na szczyt, ponieważ byłem już na nim nie raz, a ochoty na noszenie roweru nie miałem.
Ze schroniska jedziemy dalej do Przełęczy Śnieżnickiej niebieskim szlakiem rowerowym, a na przełęczy wjeżdżamy na czerwony szlak pieszy. Tym szlakiem jedziemy przez Żmijowiec w stronę Czarnej Góry. Jadąc Żmijowcem warto obejrzeć się za siebie żeby pooglądać Śnieżnik w całej okazałości.
Po dojechaniu do Przełęczy Pod Jaworową Kopą jeszcze kawałek jedziemy tym czerwonym szlakiem do miejsca gdzie on skręca w prawo na Czarną Górę, a my jedziemy dalej prosto wjeżdżając na zielony szlak rowerowy. Tym szlakiem dojeżdżamy do asfaltowej drogi. Zielony szlak skręca w prawo i prowadzi na Czarną Górę ale nie na sam szczyt tylko do wieży RTV, a my skręcamy w lewo. Teraz mkniemy w dół po tej wąskiej asfaltówce, na której można rozwinąć duże prędkości. Ale trzeba uważać na zakrętach, ponieważ w wielu miejscach jest dużo piasku na niej. Kiedy dojedziemy do szosy skręcamy na nią w prawo i dojeżdżamy nią do Przełęczy Puchaczówka. Cały czas dalej jadąc tym czerwonym szlakiem pieszym, którym będziemy jechać do Lądka Zdroju.
Na Przełęczy Puchaczówka wjeżdżamy ponownie w teren i jedziemy na początek polną później leśną ścieżką mijając po drodze Bacówkę, Wilczyniec, Przełęcz Pod Chłopkiem aż dojedziemy do dość kiepskiej drogi asfaltowej w Kątach Bystrzyckich. Pomimo zjazdu lepiej jechać powoli, ponieważ szlak jest kiepsko oznaczony i łatwo przejechać drogą w którą z powrotem w teren skręca nasz szlak. Następnie czeka nas około 4 km jazdy do Lądka Zdroju.
W Lądku Zdroju kierujemy się szosą na Przełęcz Lądecką do przejścia granicznego z Czechami. Czeka nas tu około 5 km podjazd. Po wjechaniu na przełęcz warto się na niej zatrzymać i popodziwiać widoczki. Kiedy nasycimy oczy piękną panoramą przekraczamy granicę i zjeżdżamy w dół do pierwszej szutrowej drogi po lewej stronie i wjeżdżamy na nią.
Możemy również zjechać kawałek dalej w stronę Travnej do sklepiku i w nim zakosztować Czeskich smakołyków. Koron mieć ze sobą nie trzeba bo można również kupić wszystko za złotówki.
Po powrocie do tej szutrowej drogi, która jest oznaczona zielonym szlakiem rowerowym jedziemy nią do miejsca gdzie dochodzi czerwony szlak pieszy. Dalej skręcamy w lewo i jedziemy czerwonym szlakiem pieszym na szczyt Borówkowej. Na Borówkowej jest wieża widokowa z której można obejrzeć panoramy Masywu Śnieżnika, Gór Złotych, Bialskich, Rychlebskich oraz Jezioro Otmuchowskie i Paczkowskie. Przy dobrej widoczności można również zobaczyć Śnieżkę jak i również Pradziada.
Ze szczytu do Złotego Stoku zjeżdżamy dalej tym czerwonym szlakiem pieszym technicznym zjazdem po kamieniach, to po korzeniach. Najlepszym na ten odcinek drogi byłby Full, ale i hardtailem damy radę.
Po dojechaniu do Bili Voda kierujemy się na turystyczne przejście graniczne, które przejeżdżamy i dojeżdżamy do drogi nr 46. Teraz jedziemy kawałek tą drogą i zaraz skręcamy w lewo w podrzędną i zarazem mało ruchliwą drogą na Błotnicę. Dalej jedziemy takimi podrzędnymi drogami do Kamieńca Ząbkowickiego.
Tutaj możemy zakończyć naszą wycieczkę i wrócić pociągiem do domu.
A jeżeli ktoś by miał ochotę na dalszą jazdę i czułby się na siłach wrócić z Kamieńca Ząbkowickiego do domu to zawsze może tak zrobić. I tak też ja to zrobiłem jadąc dalej podrzędnymi, mało uczęszczanymi drogami dojechałem do domu.